To koniec 64GB pamięci w sprzętach Apple. Nastał nowy standard

Piotr MalinowskiSkomentuj
To koniec 64GB pamięci w sprzętach Apple. Nastał nowy standard

Osoby śledzące rozwój sprzętów Apple bez wątpienia zwróciły uwagę na regularnie poszerzaną przestrzeń na dane. Urządzenia domyślnie oferują więcej miejsca, gdzie można przechowywać zdjęcia, filmy, dokumenty, aplikacje i gry. To całkowicie naturalne, choć oczywiście chciałoby się, by koncern częściej podejmował takie decyzje. Złudna nadzieja – firma zarabia krocie na tym, że użytkownicy dopłacają za gigabajty. Na szczęście do lamusa odeszła już praktyka umieszczania w smartfonach i tabletach zaledwie dysków o pojemności 64GB.



Apple kończy z frustrującymi ograniczeniami

Ostatnie doniesienia dotyczące Apple nie napawają przesadnym optymizmem. Mowa chociażby o niepokojących wieściach z działu AI – według najnowszych ustaleń pracownicy mierzą się z wieloma problemami. Wykorzystywane modele językowe podobno osiągnęły swoje limity, co może poskutkować przełożeniem premiery kluczowych funkcji nawet na 2027 lub 2028 rok. Czy gigantowi uda się dogonić konkurencję?

Niektóre sprzęty Apple jeszcze do niedawna oferowały zaledwie 64GB przestrzeni dyskowej. Warto zatem odnotować, iż ten stan rzeczy właśnie uległ drastycznej zmianie. Rewolucja nastąpiła wraz z wczorajszym ogłoszeniem podstawowego iPada 11. generacji. Był to ostatni produkt w portfolio koncernu, którego nadal dostarczano z dwucyfrowym miejscem na dane.



Jeśli zaś chodzi o smartfony, to sytuacja uległa zmianie podczas zapowiedzi iPhone’a 16e, który zastąpił iPhone’a SE 3 (u nas ten moment nastąpił nieco wcześniej). Tam także minimalnym wariantem jest 128GB, co zapewne wszyscy konsumenci przyjęli z nieskrywaną radością. Mamy zatem do czynienia z ważnym kamieniem milowym, choć zapewne na kolejny taki moment przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Nie pierwsze i nie ostatnie tego typu zmiany

Warto też przypomnieć, iż ubiegły rok także przyniósł ze sobą istotną aktualizację w tym obszarze. Od października 2024 roku każdy komputer Apple dostarczany jest z co najmniej 16GB pamięci RAM. Wcześniej trzeba było za tę przyjemność słono zapłacić. Taka praktyka spotykała się z ostrą krytyką społeczności, nareszcie nastał jej kres.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że koncern wciąż ma swoje za uszami. Sporo konsumentów nie jest w stanie zrozumieć faktu, iż za darmo otrzymują zaledwie 5GB miejsca w chmurze. Faktycznie, taka wartość nie należy do najwyższych – szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie lokalnie trzymamy coraz mniej danych. Kto wie, być może firma niedługo po raz kolejny się zreflektuje?

Na sam koniec ciekawostka: pierwsze modele iPhone’ów z 64GB pamięci na dane zadebiutowały w 2017 roku. Wtedy też doczekaliśmy się zapowiedzi iPhone’a 8, iPhone’a 8 Plus oraz iPhone’a X. Co ciekawe, wtedy również swoją premierę miał iPad Pro, gdzie do dyspozycji było minimalnie 64GB przestrzeni dyskowej.

Źródło: MacRumors / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.