AMD Radeon 6500 XT to niewypał
Wielopoziomowa kompromitacja. Tak można w skrócie określić premierę kart graficznych AMD Radeon 6500 XT. Chyba idealnie w swojej recenzji podsumował ją serwis PC Gamer, który jako jedyny jej atut wskazał to, że jest dostępna w sklepach. Wadami są zbyt wysoka cena, wydajność w grach godna układów poprzedniej generacji, a także… 4 GB pamięci VRAM. Tak, tylko tyle.
Środowisko graczy i dziennikarzy doskonale pamięta, jak w czerwcu 2020 roku firma AMD mówiła, że „4 GB VRAM to ewidentnie za mała ilość dla dzisiejszych gier”. Dlaczego więc w 2022 roku korporacja uruchomiła sprzedaż AMD Radeon 6500 XT z 4 GB VRAM? Dla pieniędzy, to oczywiste. Firma usuwa teraz z sieci swoje niewygodne wypowiedzi sprzed 1,5 roku. Wpis z bloga został usunięty tuż przed debiutem opisywanej tu karty graficznej. W Internecie nic nie ginie, więc…
Wpis na blogu AMD Community był częścią kampanii marketingowej Radeon RX 5500 XT 8GB. AMD Radeon 6500 XT 4GB to bezpośredni następca karty, korzystający z nowszej architektury RDNA.
PS Jeśli z jakiegoś powodu kupicie AMD Radeon 6500 XT (dlaczego mielibyście to zrobić?!), lepiej nie wkładajcie karty do złącza PCIe 3.0. Wydajność srogo Was rozczaruje. Wystarczy rzucić okiem na pomiary przygotowane przez Techspot i kilka innych redakcji.
Miejmy nadzieję, że wyceniony teoretycznie na 1359 złotych NVIDIA GeForce RTX 3050 okaże się znacznie lepszą propozycją od AMD Radeon 6500 XT. Na weryfikację tego musieli będziemy poczekać do 27 stycznia, kiedy to na oficjalnej stronie producenta ruszy sprzedaż układu.
Źródło: VideoCardz
