79-letni Tony Harding z Bristolu zamówił w styczniu 20-kilogramowy worek drewna opałowego. Jakie wielkie było jego zdziwienie, gdy kurier przybył pod jego drzwi z ważącym 29 kilogramów opakowaniem z rysunkiem przedstawiającym stacjonarny rower do ćwiczeń. Mężczyzna poprosił kuriera o to, aby ten zweryfikował, czy ktoś inny w okolicy nie oczekuje na podobną paczkę. W odpowiedzi kurier powiedział, że Harding musi skontaktować się w tej sprawie z Amazonem.
„Kiedy zauważyłem, że paczka zawiera rower fitness od Nero Sports, kurier zasugerował, że moje drewno może być zapakowane w dodatkowe pudełko. Byłem oszołomiony tą sugestią i zanim zdążyłem odpowiedzieć, kurier zdążył odwrócić się na pięcie i iść w stronę swojego samochodu. Zasugerowałem mu, aby zabrał paczkę z powrotem lub przynajmniej sprawdził, czy ktoś w okolicy Bristolu miał otrzymać w paczce maszynę tego typu. Kurier po sprawdzeniu listów przewozowych stwierdził, że obsługuje on tylko dostawy, a nie zwroty i nie może zabrać towaru z powrotem”, powiedział w rozmowie z The Guardian Tony Harding.
Na tym etapie sprawa nie jest jeszcze w żaden sposób zabawna – ot, zwyczajna pomyłka. Przypominam Wam, że jakiś czas temu Amazon wysłał nabywcom konsol Nintendo Switch z całej Europy paczki prezerwatyw zamiast wyczekiwanych przez nich urządzeń, więc… Takie sytuacje się zdarzają.
Tony Harding skontaktował się z firmą Amazon, domagając się dostawy jego drewna opałowego. Załoga sklepu bez problemu zgodziła się wysłać mu zamówiony uprzednio towar, ale… kategorycznie odmówiła zamówienia kuriera po rower treningowy.
„Powiedziano mi, że jeśli nikt nie przyjdzie po odbiór roweru w ciągu 48 godzin, powinienem zrobić z nim co zechcę. To miły gest, ale nie mam zamiaru korzystaj z tej maszyny” – wyjaśnia Harding. Nie jest zrozumiałym dlaczego mężczyzna nie postanowił po prostu zbyć zakupionego towaru, a zamiast tego nadać sprawie rozgłosu medialnego.
Amazon zgodził się odebrać paczkę dopiero w momencie, gdy sprawa została nagłośniona przez prasę lokalną. Firma poinformowała, że wyjaśniła już sprawą z firmą przewozową i powzięła odpowiednie działanie. Dlaczego wszystko to miało tak kuriozalny przebieg? Być może wartość roweru była dla Amazonu niewiele większa niż koszt jego przewozu? Trudno powiedzieć…