Amerykańskie firmy coraz boleśniej odczuwają zakaz handlowy, jaki administracja Donalda Trumpa nałożyła na współpracę z chińskimi firmami znajdującymi się na tzw. „czarnej liście”. Jednym z największych producentów z Państwa Środka, którego dotyczą sankcje jest firma Huawei. Rząd Stanów Zjednoczonych najpewniej w odpowiedzi na spadek zysków rodzimych podmiotów opracował pomysł specjalnych licencji, które mają pozwalać utrzymywać relacje biznesowe z chińskimi firmami pomimo blokady.
Wnioski o licencję na współpracę z Huawei złożyło 260 firm z USA
Sekretarz handlu Stanów Zjednoczonych Wilbur Ross w rozmowie z Bloombergiem potwierdził, że liczba podmiotów dążących do przywrócenia relacji handlowych z Huawei przerosła najśmielsze oczekiwania rządu USA. Przyznał, że z pewnością część amerykańskich firm otrzyma zielone światło do działania z Chińczykami, ale z pewnością nie dostaną go wszyscy. Ba, licencje wydawane będą w incydentalnych przypadkach.
Mówi się, że zakaz handlu w największym stopniu dotknął „dumę Ameryki”, czyli firmę Google. Należy się spodziewać, że Gigant z Mountain View z pewnością otrzyma stosowną licencję, gdyż jego wyniki finansowe mają wymierny wpływ na amerykańską gospodarkę. Jest to oczywiście świetna wiadomość dla fanów smartfonów Huawei, którzy chcieliby móc swobodnie kupować i korzystać z urządzeń tego producenta z dostępem do sklepu z aplikacjami Google i usług Google.
Chińczycy mogą wcale nie być zainteresowani tego rodzaju umowami i łaską ze strony amerykańskich oficjeli. Już nie raz przedstawiciele chińskiej firmy deklarowali, że interesuje ich wyłącznie całkowite zniesienie nałożonych na nich obostrzeń.
Huawei zapowiada, że straty spowodowane blokadą nałożoną przez USA nadrobi w kilka lat nawet bez pomocy amerykańskich firm. Dość powiedzieć, że firma prężnie rozwija się w Chinach i sprzedaje każdego dnia tyle smartfonów, co Sony przez cały kwartał. Ba, amerykańska postawa tak mocno ożywiła w Chińczykach patriotyzm, że Ci masowo zaczęli kupować urządzenia tej marki. Huawei odnotował rekordowy udział w chińskim rynku smartfonów w trzecim kwartale bieżącego roku – wynosił aż 42,4%.
Źródło: Bloomberg
