Xbox Cloud Gaming otrzyma reklamy. Niektórzy będą zachwyceni

Piotr MalinowskiSkomentuj
Xbox Cloud Gaming otrzyma reklamy. Niektórzy będą zachwyceni

Xbox Cloud Gaming może stać się rozrywką dla osób, które nie lubią płacić za subskrypcje. Wielkimi krokami nadchodzi darmowa wersja usługi, lecz najeżona reklamami. Premiera ma nadejść jeszcze w 2026 roku, wtedy też gracze mogliby sprawdzić w chmurze szereg wybranych tytułów bez przymusu wydawania pieniędzy.



Xbox Cloud Gaming ma stać się darmową usługą, ale jest jeden ogromny haczyk

Na temat potencjalnych zmian pisaliśmy już w drugiej połowie ubiegłego roku. Wtedy też po raz pierwszy internet obiegły plotki o ogromnej aktualizacji Xbox Cloud Gaming. Najwyraźniej plany korporacji wciąż są identyczne, gdyż temat pociągnęła daje redakcja Windows Central.

Czego zatem dokładnie możemy się spodziewać? Cóż, producent przesadnie tego nie ukrywa. Sporo użytkowników zaczęło widzieć nietypowy komunikat podczas uruchamiania gier w chmurze. Chodzi o informację sugerującą możliwość wzięcia udziału w 1-godzinnej sesji poprzedzonej reklamami. Tutaj warto dodać, iż taka funkcja jeszcze nie istnieje.



Microsoft najwidoczniej troszkę się pospieszył z aktualizacją swojego launchera. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wyczekiwane zmiany nadejdą jeszcze w tym roku. Obecnie jednak brakuje detali, także tych najbardziej wyczekiwanych pokroju np. listy obsługiwanych gier.

Podjęcie takiej decyzji to wręcz naturalny krok w dobie kryzysu na rynku podzespołów

Możliwość zabawy w każdym miejscu idealnie wpasowuje się w krytykowane podejście marketingowe gamingowego działu technologicznego giganta. Xbox (jako konsola) praktycznie się już nie sprzedaje, największy nacisk kładziony jest oczywiście na drożejący abonament oraz inne usługi.

Tutaj w grę wchodzi Xbox Cloud Gaming, rozwiązanie dostępne wyłącznie dla subskrybentów. Wiele się ma jednak wkrótce zmienić. Taki ruch może pomóc firmie szczególnie teraz, gdy coraz mniej ludzi może sobie pozwolić na zakup komputera z wysokiej półki.

Ceny podzespołów są absurdalnie wysokie i nie zanosi się na to, by sytuacja miała jakkolwiek ulec zmianie w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. Dlatego też zapewne sporo osób sięgnie po nowoczesne rozwiązania, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę powszechność szybkiego internetu.

Źródło tekstu: Windows Central / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@eugenechystiakov)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.