Regulamin platformy Steam został nieco zmodyfikowany. Zmiany powinny przypaść do gustu wszystkim tym osobom, które mają nie po drodze z irytującymi reklamami. Okazuje się, że usługa będzie blokować i usuwać wszystkie te gry, które zmuszają konsumentów do oglądania spotów. Deweloperzy nie mogą od teraz stosować tej kontrowersyjnej praktyki, dzięki czemu zapewnią swoim zwolennikom znacznie przyjemniejszą przestrzeń.
Steam ze zmianami, które na pewno pokochacie
Jeśli śledzicie wieści dotyczące klienta Steam, to zapewne nie przeszliście obojętnie obok ostatnich aktualizacji zwiększających komfort internautów. Nieaktualizowane od dłuższego czasu gry early access zostaną stosownie oznaczone, dzięki czemu nie wyrzucicie pieniędzy w błoto. Obecnie jednak system ten ma swoje bolączki, więc trzeba cierpliwie czekać aż zacznie działać idealnie. Mimo wszystko to zmiana w bardzo dobrym kierunku.
Teraz mamy do czynienia z implementacją kolejnych pozytywnych zmian. Te dotyczą zasad dystrybucji gier i zapewne uprzykrzą życie poszczególnym deweloperom czy wydawcom. Wygląda na to, że obecnie nie ma możliwości udostępniania produkcji wymuszających na graczach oglądanie reklam lub wchodzenie z nimi w jakąkolwiek interakcję.

Jak się okazuje, ma to zastosowanie również do spotów, które trzeba obejrzeć, by odblokować dodatkowe nagrody. To zabieg niezwykle popularny w produkcjach mobilnych i bardzo dobrze jest widzieć, że Valve się takim praktykom jasno sprzeciwia. Jeśli twórca obecnie korzysta z takich mechanizmów to musi je zmienić – nie ma innego wyjścia. Gdy tego nie zrobi, jego tytuł zostanie z oferty platformy usunięty.
Odpowiedź na porty irytujących gier mobilnych
Objęty ograniczeniami deweloper może ukryć wybrane elementy za ścisłym paywallem lub wprowadzić mikrotransakcje – nie ma jednak mowy o jakichkolwiek reklamach. To bez wątpienia odpowiedź na coraz częściej występujące zjawisko przenoszenia mobilnych tytułów na platformy desktopowe. Pozostaje mieć nadzieję, że zaktualizowany regulamin faktycznie będzie przestrzegany.
Problem co prawda nie jest jeszcze na Steam aż tak poważny, lecz Valve najwidoczniej postanowiło zadziałać zanim będzie za późno. Walka z tysiącami gier zapewne nie byłaby wtedy zbyt prosta. Dzięki temu twórcy serwisu utrudnią wprowadzania jeszcze pokaźniejszej liczby tytułów, w które nikt nie gra. To istna plaga, co zresztą widać po statystykach.
- Przeczytaj również: Steam to wysypisko gier, w które nikt nie gra. Ich liczba przytłacza
Trzymajmy kciuki, by w przeciągu kolejnych kilku miesięcy doszło do implementacji kolejnych zmian przyjaznych przeciętnym konsumentom. Być może to podziała na chciwych wydawców.
Źródło: Valve / Zdjęcie otwierające: Valve