Recenzent otrzymał groźby śmierci, bo wystawił słabą ocenę nowemu God of War

Piotr MalinowskiSkomentuj
Recenzent otrzymał groźby śmierci, bo wystawił słabą ocenę nowemu God of War
Jeden z recenzentów otrzymał niepokojące wiadomości po publikacji recenzji nowej gry z serii God of War. Nie zgodził się on z zachwytami odnośnie do tytułu, co natomiast nie spodobało się części społeczności nazywanej powszechnie „fanatykami” – niektórzy domagali się usunięcia wpisu, a jeszcze inni bez skrupułów twierdzili, że branżowego dziennikarza czeka marny los. O co dokładnie chodzi?



God of War ma spore grono fanatyków

God of War: Ragnarok czai się tuż za rogiem i już dosłownie za parę chwil gracze otrzymają możliwość uruchomienia długo wyczekiwanej produkcji. Sporo osób obawiało się, że deweloperom nie uda się powtórzyć sukcesu poprzedniczki – wszystko jednak wskazuje na pozytywny obrót spraw. Niemalże wszyscy branżowi eksperci zdają się jednogłośnie sądzić, iż mamy do czynienia z kolejnym genialnym ekskluzywnym projektem na konsole od Sony.

No właśnie… niemalże wszyscy. Jednym z wyjątków jest Bae Sang Hyun, południowokoreański recenzent. Zamieścił on recenzję gry na portalu IGN Korea i zwieńczył ją oceną 6/10, co w tym przypadku jest znacznie poniżej średniej. Co mu się nie spodobało? Cóż, mężczyzna uważa produkcję za projekt stworzony niewielkim wysiłkiem, który równie dobrze mógłby stanowić dodatek do poprzedniej odsłony cyklu z 2018 roku.



god of war ragnarok slaba recenzja 2
Źródło: IGN

Zarzuca on grze m.in. brak kreatywności oraz znacznych usprawnień, a także brak elementów angażujących użytkownika na głębszym poziomie. Takie słowa niekoniecznie spodobały się osobom oczekującym na God of War: Ragnarok. Recenzent opublikował na swoim Twitterze wpis zawierający zrzut ekranu wiadomości otrzymanej niedługo po publikacji recenzji.

Stał się on ofiarą hejtu oraz licznych pogróżek. Internauci nie kryją się z tym, że chcą go pobić, upokorzyć, a nawet zabić. Wszystko z powodu… innej opinii na temat konkretnej gry wideo. Brzmi to dosyć strasznie i niepokojąco – pozostaje wierzyć, że tego typu jednostki kończą swoje karalne wywody wyłącznie w internecie i nie przenoszą ich do rzeczywistego świata.

 
Jeśli zaś chodzi o recenzenta, to ten nie ma zamiaru zmieniać zdania o grze i nadal uważa, że nie jest to aż taka dobra produkcja. Warto jednak pamiętać, że użytkownicy pokroju powyższego hejtera… nie mają jeszcze dostępu do tytułu. Uzyskają go dopiero jutro, 9 listopada, wtedy bowiem mamy do czynienia z globalną premierą.
Źródło: Twitter, IGN


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.