Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 – wydawałoby się – uniemożliwiła dynamiczny rozwój gier wykorzystujących technologię rozszerzonej rzeczywistości. Firma Niantic, odpowiedzialna za Pokemon GO, wprowadziła niedawno szereg zmian w mechanice rozgrywki tak, by można było czerpać radość z łapania popularnych „stworków” bez potrzeby wychodzenia z domu.
Krok ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak możemy wyczytać z najnowszego raportu Sensor Tower, przychody produkcji brutto wyniosły – w dniach 9-16 marca – 23 miliony dolarów. W porównaniu z poprzednimi siedmioma dniami, mamy do czynienia ze wzrostem o 67 procent! To jednak jeszcze nie koniec rewelacji.
Źródło: Sensor Tower
Wyżej wspomniany wynik stanowi 13 procent tegorocznych przychodów. Jest to najlepszy tydzień dla Pokemon GO w 2020 roku. Zadziwiające prawda? Nie da się ukryć, że deweloperzy odpowiedzialni za produkcję mają głowę na karku i podjęcie szybkich kroków, w sprawie zmiany pewnych systemów rozgrywki, pozwoliło na ominięcie kryzysu.
Co ciekawe, twórcy nie zaprzestali wypuszczać aktualizacji. Już niedługo światło dzienne ujrzy update pozwalający ma łatwiejsze śledzenie zbliżających się wydarzeń. Osobiście jestem ciekaw, czy obecna dobra passa Niantic będzie utrzymywać się przez nadchodzące tygodnie lub miesiące. Obostrzenia wprowadzane przez większość państw są bowiem coraz poważniejsze – czy gracze Pokemon GO nie stracą przez to zainteresowania produkcją?
Źródło: Sensor Tower
