Oto 10 darmowych gier, w które użytkownicy Steama grają najczęściej

Piotr MalinowskiSkomentuj
Oto 10 darmowych gier, w które użytkownicy Steama grają najczęściej

Darmowe gry niestety coraz częściej kojarzą się z rażącymi mikropłatnościami i rozgrywką nastawioną na wydawanie złotówek. Mimo to produkcje free-to-play nadal cieszą się ogromną popularnością wśród konsumentów i niekiedy nawet trudno odróżnić je od tych, za które musimy zapłacić do kilkaset złotych. Dzisiaj przyjrzymy się właśnie im – a dokładniej dziesięciorgu z nich dostępnych na platformie Steam i tym, w jakie (według statystyk) najczęściej grają użytkownicy usługi od Valve.



10. Brawlhalla

Pozwólcie, że zestawienie rozpoczniemy od „końca”, czyli gry znajdującej się na dziesiątym miejscu w rankingu Steama. Mowa o Brawlhalla – kolorowej bijatyce 2D studia Blue Mammoth Games, która zadebiutowała na rynku 3 listopada 2015 roku (na Steamie pojawiła się 17 października 2017 roku). Na pierwszy rzut oka produkcja ta przypomina serię Super Smash Bros. od Nintendo i zapewne spodoba się większości osób, które w przeszłości miały do czynienia z tym cyklem. 
Brawlhalla oferuje sporo trybów rozgrywki – począwszy od standardowego 1v1, przez 2×2, a kończąc na 4v4. To jednak nie wszystko, bo istnieje również możliwość zabawy na zasadzie „jeden przeciw wszystkim” albo „wszyscy przeciw wszystkim”, nie wspominając już o turniejach czy alternatywnych sposobach na rozgrywkę (np. „just for fun” czy „Brawlball” i „Bombsketball”). Do dyspozycji użytkownicy mają ponad 40 grywalnych i oryginalnych bohaterów.

Studio odpowiedzialne za grę w steamowym opisie zarzeka się, że Brawlhalla zawsze będzie darmowa bez żadnych elementów pay-to-win. Zerkając na recenzje produkcji można dojść do wniosku, że twórcy faktycznie dotrzymują słowa i dodatkowo regularnie aktualizują tytuł dodając do niego raz w tygodniu jakieś nowe elementy.



9. SMITE

Na dziewiątym miejscu znajduje się SMITE, czyli gra z gatunku MOBA wydana przez Hi-Rez Studios w marcu 2014, a debiutująca na Steamie we wrześniu 2015 roku. Wystarczy spojrzeć na materiały wideo, aby przekonać się, że SMITE to tytuł nieco inny niż klasyczni przedstawiciele gatunku.

Mamy tutaj bowiem do czynienia z produkcją 3D, gdzie kierujemy ponad 90 bogami pochodzącymi z różnych mitologii. Jest więc to pozycja z pewnością nie dla każdego – zapewne najbardziej podpasuje tym, którzy z mitologią mieli wcześniej jakiś kontakt i się nią interesują. Fani samego gatunku MOBA grając w produkcję od Titan Forge Games zapewne doświadczą nieco innych wrażeń niż bawiąc się w League of Legends czy Heroes of The Storm.

SMITE oferuje kilka rodzajów rozgrywki – mamy tu do czynienia z Areną, czyli taką jakby walką gladiatorów oraz oczywiście ze zwykłą rywalizacją rankingową 5v5. Ogólne opinie użytkowników o grze są bardzo pozytywne, lecz coraz częściej zdarzają się jednak głosy, że community działa na szkodę produkcji np. zerowe zaangażowanie graczy podczas meczów czy masowe wychodzenie z matchmatchingu.

8. Unturned


Doskonale pamiętam szum wokół Unturned w 2014 roku, kiedy to świat dowiedział się, że za tą produkcją stoi wyłącznie jeden człowiek – Nelson Nexton. Mężczyzna założył własne wydawnictwo Smartly Dressed Games i praktycznie podbił rynek gier free-to-play. Unturned trafiło na Steama w 2017 roku i praktycznie rozwinęło się na tyle, że nie przypomina swojej pierwotnej wersji.


„Kwadratowa” gra survivalowa odniosła sukces głównie dzięki swojej oryginalności i do tej pory gromadzi na serwerach dziesiątki tysięcy graczy. Celem gracza jest oczywiście przetrwanie w świecie zombie, gdzie wszyscy oprócz użytkownika zamienili się w nieumarłych. Rozgrywka opiera się na zbieraniu zapasów, polowaniu na zwierzęta i oczywiście walce z innymi graczami i potworami.

Świat gry obejmuje pięć oficjalnych map oraz jedną stworzoną przez społeczność. I to właśnie społeczność pełni w Unturned kluczową rolę – bez problemu można pobierać bronie, pojazdy lub poziomy stworzone w całości przez graczy i rozszerzać dzięki temu zawartość produkcji.

Unturned oferuje specjalne serwery roleplay, gdzie gracz może wczuć się w postać i wspólnie uczestniczyć w przeżywanej przez nią historii. Ponadto produkcja oferuje tryb PvP polegający na toczeniu walk z innymi użytkownikami na specjalnej arenie.

Tytuł jest o tyle wyjątkowy, ze można grać w niego również offline, bez dostępu do Internetu. Wtedy nadal można wykonywać fabularne misje i rozmawiać z NPC-ami czy walczyć z hordami zombie. Nie trzeba chyba wspominać, że podczas zabawy bez dostępu do sieci nie uświadczymy obecności innych graczy.

7. War Thunder


Na siódmym miejscu plasuje się czołowy przedstawiciel gatunku symulatorów lotu, War Thunder. Gra studia Gaijin Entertainment przez 4 lata (od 2012 do 2016) znajdowała się w fazie otwartej bety, lecz prawie przez ten cały czas była dostępna Steamie. Sam w War Thunder przegrałem swego czasu trochę godzin i muszę przyznać, że latało się naprawdę przyjemnie.

Do dyspozycji graczy jest około 80 map reprezentujących historyczne starcia oraz ponad 1000 historycznych modeli samolotów, śmigłowców, jednostek naziemnych oraz okrętów. Deweloper jako główną cechę produkcji podaje na Stamie również „urozmaicone starcia między graczami podczas bitew odtworzonych w pełnej skali”.

Sama gra oceniana jest przez krytyków i społeczność bardzo pozytywnie – dobre oceny przyznawane są chociażby za przyjazny, ale zarazem wymagający system symulacyjny czy rozbudowane środowisko gry (kampanie, misje, edytor misji). Uwaga graczy skupia się także na świetnej muzyce i autentycznych efektach dźwiękowych.

War Thunder jest także grą wieloplatformową, w którą można pobawić się zarówno na PC, PS4, Xbox One, Mac OS oraz Linux.

6. World of Tanks Blitz MMO

Kolejne miejsce, kolejny symulator. W tym przypadku mamy do czynienia z produkcją studia Wargaming, a dokładniej – mobilnym portem głównej wersji WoT’a wydanym w 2014 roku na urządzenia z systemem Android oraz iOS. W 2016 roku wersja ta zadebiutowała również na Steamie i bądź co bądź, nie zyskała takiej popularności jak pierwotna odsłona.

Produkcja otrzymuje regularne aktualizacje i często są one naprawdę obfite w zawartość. Dodatkowo nieco okrojona wersja WoT’a oferuje bitwy 7v7 w różnych trybach, na ponad 23 lokacjach oraz 300 unikatowych pojazdów. W Blitz ponownie główną rolę odgrywa współpraca miedzy graczami i taktyczne podejście do walk.

Większość użytkowników jednak krytykuje Blitz za typowe w produkcjach mobilnych pay-to-win, gdzie gracz pakujący złotówki w walutę i czołgi premium po prostu miażdży „zwykłe” osoby. Takie głosy możemy przeczytać w praktycznie większości recenzji umieszczonych pod kartą produktu na Steam.

5. Paladins


Jest to niewątpliwie wielki hit studia Hi-Rez Studios oraz Evil Mojo Games z 2016 roku, który swego czasu był oskarżany o bycie kopią Overwatcha – strzelanki ze stajni Blizzarda. Mimo tego przyciągnął do siebie setki milionów graczy skuszonych darmowością i brakiem elementów pay-to-win. W Paladins niedługo po premierze przegrałem ponad 200 godzin i przez ten cały czas bawiłem się naprawdę świetnie.

Od dwóch lat jednak przestałem nieco śledzić rozwój tegoż tytułu, lecz wystarczyło szybkie spojrzenie na kilka materiałów wideo i opisów aktualizacji, żeby stwierdzić, iż Hi-Rez nadal dba o swój produkt i sumiennie go rozwija. Potwierdzają to także opinie graczy na Steamie. Coraz częściej zdarzają się jednak głosy proszące deweloperów o popracowanie nad balansem rozgrywki.

Mimo to Paladins nadal jest produkcją wartą uwagi – mamy tutaj do czynienia bowiem z kilkudziesięcioma różnorodnymi postaciami do wyboru i kilka naprawdę ciekawych map. No i oczywiście jest to tytuł obowiązkowy dla tych, którzy lubią strzelanki i klimat fantasy.

4. Ring of Elysium


Kolejnym tytułem na liście jest produkcja battle royale studia Tencent Games wypuszczona na rynek we wrześniu ubiegłego roku. Tytuł obecnie znajduje się nadal w fazie wczesnego dostępu, więc może być obfity w błędy i mechaniki, które za jakiś czas ulegną totalnej przebudowie.

Ring of Elysium stawia na różnorodność i oryginalność (przynajmniej w kilku aspektach), czego dowodem może być zaimplementowanie do rozgrywki pojazdów pokroju… rowerów. Często stanowią one kluczową rolę w walce o przetrwanie wśród dziesiątek innych graczy.

Jak każdy inny battle royale, RoE także stawia na współpracę między członkami drużyny (w tym przypadku mamy do czynienia z podziałem na czteroosobowe teamy). Trudno jednak porównywać produkcję Tencent do takiego np. Fortnite. Grze bliżej do PUBG, gdyż nie uświadczymy tutaj przesadnie kolorowych terenów – Ring of Elysium stawia raczej na czysty realizm i doskonale to widać na przykładzie samej grafiki.

Od kilku dni na Steamie zaobserwować możemy spory wzrost negatywnych recenzji wystawianych Ring of Elysium. Wszystko to za sprawą zmiany sposobu „dropu” graczy na planszę – do tej pory użytkownicy mieli możliwość wyboru miejsca, gdzie spadną z helikoptera. Na szczęście deweloper posłuchał głosów społeczności i szybko przywrócił usuniętą funkcjonalność.

3. Path of Exile


Produkcja studia Grinding Gear Games wydana w 2013 roku to chyba największy sukces branży free-to-play w ostatnich latach. Nieznana nowozelandzka firma stworzyła sobie grę hack and slash i szturmem podbiła serca graczy stając się jedną z najbardziej docenianych przez społeczność firm na świecie.

Przede wszystkim gracze pokochali PoE ze względu na ciężki klimat przynoszący na myśl kultowe już Diablo II. Była to też odskocznia od niezbyt pozytywnie przyjętego Diablo III, który znacząco odbiegał od tego, czego oczekiwali fani. Grinding Gear Games wyszło niezadowolonym użytkownikom naprzeciw i zaoferowało wręcz idealną produkcję.

Przyczyną sukcesu Path of Exile jest również niewątpliwie podejście twórców do społeczności. Przedstawiciele GGG od początku słuchają graczy i oferują produkt w pełni darmowy, nieposiadający rażących mikropłatności. Same aktualizacje gry to również nie lada ewenement – pojawiają się one bardzo często i rzadko kiedy budzą negatywne emocje wśród użytkowników.

Uwadze nie może przejść obojętnie również system dodatków i lig, które uatrakcyjniają rozgrywkę i są dodawane do PoE co kilka miesięcy. Każde tego typu ogromne uaktualnienie zmienia sposób zabawy i przyciąga do gry coraz więcej użytkowników.

Produkcja oczywiście posiada swoje wady – gracze wymieniają zazwyczaj nużący system grindu i monotonię.

2. Team Fortress 2


Tej gry chyba nie trzeba nikomu przedstawiać – produkcja studia Valve zadebiutowała w 2007 roku i nadal gromadzi na serwerach mnóstwo użytkowników. Strzelanka przepełniona specyficznym humorem i oryginalną grafiką swego czasu była oceniana przez krytyków jako najlepsza gra online.

TF2 na ten moment oczywiście nie jest już tak medialny jak w latach swojej świetności, lecz nie da się ukryć, że nadal jest grą popularniejszą od wielu „współczesnych” produkcji. Wszystko to za sprawą ciągłych i darmowych aktualizacji, które nieustannie rozszerzają zawartość tytułu.

Produkcja Valve znana jest również z wielu rodzajów przedmiotów jakie możemy kupić bądź zebrać wewnątrz niej. Nie raz słyszeliśmy przecież w mediach, że np. czapka z Team Fortress 2 została nabyta za tysiące dolarów. Możliwość personalizacji postaci to również element przyciągający użytkowników do gry twórców Steama.

1. Warframe


Na pierwszym miejscu uplasował się Warframe, czyli strzelanka trzecioosobowa studia Digital Extremes mająca swoją premierę w marcu 2013 roku. Cała rozgrywka nastawiona jest na ciągły grind na specjalnie przygotowanych mapach umieszczonych na różnych planetach. Pisząc na początku, że niektóre darmowe gry pomylić można z tymi dostępnymi za kilkaset złotych, to miałem na myśli właśnie tę produkcję.

Gracze chwalą ten tytuł za ciągłe ogromne aktualizacje wprowadzające nowe mechaniki czy tryby, a także świetny kontakt na linii twórca – społeczność. Warframe może poszczycić się także świetną grafiką jak na darmową produkcję oraz rozbudowanym systemem ulepszeń np. broni.

Całkiem niedawno tytuł trafił również na Nintendo Switch, co tylko świadczy o jego sukcesie – teraz jest on dostępny już na wszystkie platformy nowej generacji. Warframe jest oczywiście specyficzną grą i nie każdemu się spodoba. Część użytkowników twierdzi, że rozgrywka jest nużąca oraz niezbyt angażująca gracza.

Źródło: Steam / wł.

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.