Zacznijmy jednak od podstawowych informacji. Tytułowe Kingdom Rush: Rift in Time to projekt krakowskiego wydawcy Lucky Duck Games – przedsięwzięcie jest adaptacją mobilnego hitu stworzonego przez studio Ironhide, który znalazł fanów na całym świecie. Firma w swoim portfolio ma już kilka naprawdę udanych kampanii kickstarterowych, jak chociażby Chronicles of Crime. W przypadku tej gry projekt postanowiło wesprzeć ponad 9 tys. osób – ogólna suma wpłat wyniosła 795 tys. dolarów.
Akcja crowdfundingowa planszówki Kingdom Rush: Rift in Time na Kickstarterze rozpoczęła się 9 kwietnia i trzeba przyznać, że użytkownicy wykazali się niesamowitą hojnością. Twórcy jako cel wyznaczyli sobie zebranie 20 tysięcy dolarów, lecz w momencie pisania tego artykułu na liczniku widnieje… 293 tys. dolarów. Zresztą, zobaczcie sami – link do zbiórki i szczegółowego opisu projektu znajdziecie TUTAJ.
Warto wspomnieć nieco o samych założeniach gry. Jak podaje producent, Kingdom Rush: Rift in Time to w pełni rozbudowany i prawdziwy tower defence w planszowym wydaniu. Zadaniem graczy jest obrona przed naciągającymi hordami wściekłych sług Maga Czasu chcącego zniszczyć królestwo.
Firma odpowiedzialna za planszową adaptację zaznacza, że w Kingdom Rush: Rift in Time liczy się przede wszystkim współpraca z innymi graczami. Produkcja została zaprojektowania z myślą o zabawie nawet w cztery osoby, które musza działać wspólnie, aby osiągnąć główny cel jakim jest ocalenie królestwa. Twórcy przygotowali aż 10 różnych scenariuszy rozgrywki.
Gra ma być rozesłana do wspierających w kwietniu przyszłego roku, więc można założyć, że wtedy odbędzie się też jej oficjalna premiera. Do końca zbiórki pozostało jeszcze 20 dni i jesteśmy bardzo ciekawi czy studiu Lucky Duck Games uda się pobić swój własny kickstarterowy rekord.
Źródło: Kickstarter / LDG