Ogromna baza gier retro uratowana. 385 TB danych miało zniknąć z sieci

Paweł BliźniukSkomentuj
Ogromna baza gier retro uratowana. 385 TB danych miało zniknąć z sieci

Dla przypomnienia – Myrient zostanie zamknięte 31 marca 2026 roku. To potężne archiwum gier retro, z którego korzystały tysiące osób. Jeszcze niedawno wyglądało na to, że cała jego zawartość po prostu spadnie z internetu. Ostatecznie udało się jednak uratować pełną kopię danych.



Ta sytuacja pokazuje, jak ogromna siła drzemie w społeczności graczy. Myrient zniknie, ale jego miejsce zajmie Minerva.

Archiwum nie jest w stanie dłużej funkcjonować

Myrient działał przez wiele lat jako ogromne, w dużej mierze hobbystyczne archiwum gier na starsze konsole i komputery. Zawierał setki tysięcy plików, w tym obrazy ISO, ROM-y i materiały dotyczące sprzętów, które dziś istnieją już tylko w kilku egzemplarzach. Mowa o tytułach na PlayStation 2, Xboxa 360, konsole Nintendo, ale też o starszych platformach w rodzaju Atari ST.



Z czasem jednak koszty utrzymania zaczęły rosnąć szybciej, niż ktokolwiek był w stanie je pokrywać. Drożały dyski, serwery i cała infrastruktura, a na ceny mocno wpływał boom na sztuczną inteligencję, który wywindował zapotrzebowanie na pamięć masową.

Do tego dochodziły problemy techniczne, takie jak przeciążenia wywoływane przez agresywne menedżery pobierania. Administratorzy od dawna dokładali do projektu z własnych pieniędzy i w pewnym momencie stało się jasne, że dalsze utrzymywanie serwisu nie ma już sensu.

Ostatecznie zapadła decyzja o zamknięciu strony w marcu 2026 roku, zanim koszty i obciążenia całkowicie wymkną się spod kontroli.

Wszystkie gry retro są już bezpieczne

Gdy ogłoszono datę zamknięcia, społeczność z Reddita (r/savemyrient) natychmiast ruszyła do działania. W krótkim czasie udało się zorganizować grupy osób, które pobierały i weryfikowały dane z serwerów Myrient.

Całą operacją koordynował użytkownik o pseudonimie Ill-Economist-5285, który stworzył plan, podzielił zadania i zadbał o to, żeby nic nie zostało pominięte. Efekt jest imponujący. Skopiowano i potwierdzono komplet danych, szacowany na około 385–390 terabajtów.


Na bazie uratowanej kopii powstaje nowe Archiwum Minerva. Ma ono przejąć rolę Myrient, ale działać w bardziej uporządkowany i odporny na koszty sposób. Społeczność pracuje też nad udostępnieniem danych przez torrenty, co pozwoli rozłożyć obciążenie na wielu użytkowników, zamiast obciążać jeden serwer. W planach jest również nowa strona internetowa, która ma ułatwić przeglądanie i pobieranie zasobów.

Równolegle trwa dyskusja o tym, jak najlepiej przechowywać tak duże archiwa w dłuższej perspektywie. Pojawiają się pomysły na lepszą kompresję plików, na przykład z użyciem formatów JXL czy Opus, a także na wykorzystanie taśm LTO jako nośników do długoterminowej archiwizacji. To rozwiązania, które nie nadają się do codziennego udostępniania danych, ale mogą zapewnić bezpieczeństwo kopii na wiele lat.

Dla wielu osób to nie są tylko foldery z ROM‑ami do konsol retro, ale kawałek historii, który wychował całe pokolenia graczy.

Źródło: Reddit, Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: Unsplash (@igrindphoto)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.