Netflix przejmuje Boss Fight Entertainment
Cztery miesiące temu biblioteka Netflix Games została udostępniona użytkownikom z całego świata. Obecnie subskrybenci usługi mają możliwość zabawy w kilkanaście produkcji mobilnych. Co istotne, żadna z nich nie posiada reklam oraz systemu mikrotransakcji. Firma regularnie inwestuje również w zewnętrzne studia deweloperskie – na początku marca mieliśmy przecież do czynienia z zakupem Next Games. Koncern nie planuje zwalniać tempa, bo właśnie mamy do czynienia z kolejną tego typu sytuacją.
Ogłoszono bowiem przejęcie Boss Fight Entertainment – deweloperów odpowiedzialnych za m.in. mobilną grę Dungeon Boss. Studio zostało założone w 2013 roku i od tamtego czasu zdążyło otworzyć trzy oddziały na terenie Stanów Zjednoczonych. Znajdują się one w Allen, Austin i Seattle – jest to dosyć ważna informacja z punktu widzenia Netflixa. Nie skrywają oni bowiem zadowolenia z tego, że będą dla nich pracować twórcy spoza Kalifornii. Okej, ale co dalej?
Misją Boss Fight jest tworzenie prostych, pięknych i zabawnych gier, z których można korzystać, gdzie tylko się chce. Netflix proponuje swoim użytkownikom gry bez reklam, dzięki czemu deweloperzy tacy jak my mogą skoncentrować się na tworzeniu wciągających gier, nie martwiąc się o jednocześnie o monetyzację. Bardzo cieszymy się, mogąc dołączyć do Netflix na tak wczesnym etapie, bo umożliwia nam to pracę nad tym, co kochamy, a zarazem tworzenie przyszłości gier na Netflix.
Amir Rahimi, wiceprezes studia gier w Netflix, skomentował przejęcie w następujący sposób:
Dopiero zaczynamy tworzyć niesamowite gry w ramach współpracy z Netflix. Dzięki partnerstwom z deweloperami z całego świata i rekrutacji najlepszych pracowników oraz takim współpracom jak ta mamy nadzieję stworzyć światowej klasy studio gier, które będzie mogło oferować różnorodne i wciągające gry oryginalne — bez reklam i zakupów w aplikacji — milionom użytkowników na całym świecie.
Coraz bardziej widać więc, że Netflix chce dynamicznie rozwijać bibliotekę dostępnych na platformie gier i to poprzez oferowanie produkcji oryginalnych – tak samo, jak to ma miejsce w przypadku seriali oraz filmów. Miejmy jednak nadzieję, iż ten segment działalności usługi będzie stał na naprawdę wysokim poziomie. Raczej żaden użytkownik nie ma zamiaru opłacać abonamentu i otrzymywać niskiej jakości treści. Trudno też na ten moment stwierdzić czy Netflix w pewnym momencie nie zacznie podwyższać cen subskrypcji. Ostatnio dzieje się to dosyć często, a przecież utrzymanie studiów deweloperskich zapewne też do tanich nie należy.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Źródło i foto: Netflix