Kobiety nadal mają trudne życie w grach wieloosobowych. To bardzo smutne

Piotr MalinowskiSkomentuj
Kobiety nadal mają trudne życie w grach wieloosobowych. To bardzo smutne

Najnowszy spot reklamowy marki Maybelline New York porusza niezwykle ważną kwestię – chodzi o dyskryminację kobiet w świecie gier wideo. Wciąż są one przez wiele osób uważane za gorsze i nienadające się do korzystania z tej formy cyfrowej rozrywki. Nie brakuje także zachowań o zabarwieniu seksistowskim czy dającym do zrozumienia, iż miejsce płci żeńskiej jest w kuchni. Jest to niezwykle smutny obraz, który zaciera się niestety zbyt wolno. Przyjrzyjmy się sprawie nieco bliżej.



Poniżanie kobiet w grach nadal jest normą

Jestem związany z grami MMO od kilkunastu lat i niejednokrotnie byłem świadkiem nieprzyzwoitych zachowań w stosunku do kobiet. Często dochodziło do skrajnych sytuacji, kiedy to moje koleżanki były zmuszone udawać mężczyzn – tylko po to, by uniknąć wyzwisk i móc cieszyć się rozgrywką. Nawet jeśli grały o wiele lepiej od swoich kolegów, to i tak traktowano je pobłażliwie i sugerowano, że chyba czas zabrać się za jakieś zajęcia „dla dziewczyn”. Wygląda na to, że stan rzeczy nie prezentuje się w 2023 roku zbytnio inaczej.

Uwagę na to zwróciła marka makijażowa Maybelline New York poprzez realizację kampanii „Through Their Eyes”, której celem jest zobrazowanie mężczyznom tego, jak czują się kobiety podczas zabawy w gry wieloosobowe oraz zmiana nastawienia społeczeństwa. Do udziału w reklamie zaproszono dwóch popularnych YouTuberów prowadzących kanały JoelBergs oraz DrewD0g – następnie przydzielono im nietypowe zadanie.



Wzięli oni bowiem udział w rozgrywce on-line z użyciem modulatorów głosu, wszystko po to, by brzmieli jak kobiety i by też tak zostali odebrani przez swoich współtowarzyszy. Całość dosyć szybko wymknęła się spod kontroli, bowiem spotkali się z krytyką jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki. Od razu po przywitaniu się usłyszeli głosy niezadowolenia, że „będzie trzeba grać z kobietami”. Potem przyszedł czas na hejt dotyczący samego sposobu zabawy oraz komentarze o zabarwieniu seksistowskim.

Nie zabrakło rzecz jasna obrzydliwego flirtu czy posyłania dziewczyn do kuchni. Inni gracze ponadto ignorowali zadawane pytania, a nawet wychodzili z lobby, gdy okazało się, że nie grają z innymi mężczyznami. Brzmi strasznie, lecz niestety takie sytuacje zdarzają się również prawdziwym kobietom – po eksperymencie doszło do spotkania YouTuberów z dwiema streamerkami, które podzieliły się swoimi spostrzeżeniami, doświadczeniami i pomysłami na poprawę stanu rzeczy.

Komentarze pod filmem zostały z jakiegoś powodu wyłączone, więc nie dowiemy się co o wszystkim myślą internauci – choć niemożność podzielenie się opinią jest już co do tego pewną sugestią. Natknąłem się jednak na kilka dyskusji odnośnie kampanii i historie dziewczyn dotyczące ich przygód z grami wydają się wręcz wstrząsające. Niektóre z nich miały natomiast sporo szczęścia i trafiły na dobrą paczkę znajomych, przy których czują się komfortowo i nie muszą nikogo udawać.

Sam fakt gorszego traktowania kobiet w grach wideo jest jednak niezmienny i z pewnością wynika z pewnych utartych stereotypów. Warto jednak pamiętać, że płeć ma niewiele wspólnego z tego typu umiejętnościami – dziewczyny chcą być traktowane w grach po prostu normalnie, lecz niestety zawsze znajdą się niezbyt inteligentne osoby, które będą musiały uwolnić swoje samcze zapędy i na siłę sprawić, by druga osoba poczuła się gorzej.


Źródło: YouTube

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.