IKEA chce pozwać twórcę gry, której akcja rozgrywa się w sklepie meblowym

Piotr MalinowskiSkomentuj
IKEA chce pozwać twórcę gry, której akcja rozgrywa się w sklepie meblowym
IKEA zażądała wprowadzenia zmian w horrorze tworzonym przez niezależnego dewelopera. Powodem jest osadzenie akcji gry w sklepie meblowym łudząco podobnym do tego szwedzkiego. Firma domaga się rezygnacji z charakterystycznych niebiesko-żółtych kolorów oraz podmianę ubrań noszonych przez wirtualnych pracowników. Twórca produkcji zdążył już opublikować specjalne oświadczenie w sprawie.



Twórca horroru otrzymał list od prawników IKEI

 
Jeśli kiedykolwiek byliście w IKEI, to zapewne zauważyliście liczne atrapy urządzeń elektronicznych, konsol czy gier wideo – wiele z tych przedmiotów ma podrobione logo. Właściciel sieci sklepów mimo to bardzo nie lubi, gdy ktoś decyduje się na odbicie piłeczki. Świadczy o tym zawiadomienie, które otrzymał Jacob Shaw – niezależny twórca pracujący nad horrorem The Store is Closed. Jest to projekt crowdfundingowy, który wsparło już 1150 osób łączną kwotą wynoszącą około 46 tys. funtów (celem było uzbieranie 10 tys. funtów).

Nadchodząca gra będzie polegać na przetrwaniu nocy w zamkniętym sklepie meblowym. Postać kierowana przez graczy otrzyma jednak bardzo trudne zadanie – unikanie pracowników budynku, którzy w nocy stają się monstrami żądnymi krwi. Dlatego tak ważna okaże się eksploracja wszystkich pomieszczeń w celu szukania przydatnego wyposażenia mającego na celu ochronę przez potworami. Wirtualny sklep nazywa się STYR, lecz przywołuje mnóstwo skojarzeń z IKEĄ. Fani horrorów z pewnością od razu skojarzą projekt z podmiotem o identyfikatorze SCP-3008.



Wygląd budynku, jego wnętrze czy stroje pracowników – to wszystko zdaje się dowodzić, że inspiracja dewelopera raczej nie pozostawia złudzeń. Właśnie to nie spodobało się właścicielowi sieci sklepów, który zagroził (a raczej jego prawnicy) Jacobowi podjęciem kroków prawnych jeśli ten nie zmieni pewnych elementów powstającej gry.

Oświadczenie przesłane mężczyźnie brzmi następująco (cytujemy za serwisem Kotaku):

Nasz klient dowiedział się, że tworzysz grę „The Store is Closed”, która wykorzystuje, bez upoważnienia naszego klienta, oznaczenia związane ze słynnymi sklepami IKEA.

Twoja gra wykorzystuje niebiesko-żółty znak ze skandynawską nazwą sklepu, niebieski budynek przypominający pudełko, żółte koszule z pionowymi paskami identyczne z tymi noszonymi przez pracowników IKEA, szarą ścieżkę na podłodze, meble, które wyglądają jak meble IKEA oraz oznakowanie produktów, które wygląda jak oznakowanie IKEA. Wszystkie powyższe elementy natychmiast sugerują, że akcja gry ma miejsce w sklepie IKEA.

Możesz bardzo łatwo zaimplementować wspomniane zmiany w swojej grze – pomoże Ci to uniknąć problemów prawnych, zwłaszcza że datę premiery produkcji wyznaczyłeś dopiero na 2024 rok.


Twórca zaznacza, że korzysta wyłącznie z zasobów dostępnych bezpłatnie lub takich, za które zapłacił z własnej kieszeni. Wcale jednak nie dziwi podjęta przez niego decyzja – spełnienie żądać IKEI i naniesienie wymaganych poprawek (zamienił np. charakterystyczne kolory na czerwono-czarne). Batalia z takim gigantem mogłaby wykończyć finansowo dewelopera i ciągnąć się latami. Dlatego też wolał nie ryzykować.

Nie wiadomo jednak czy wpłynie to na termin premiery gry, która – jak wyżej wspomniano – zaplanowana jest na 2024 rok. Warto zaznaczyć, że The Store Is Closed pojawi się docelowo na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Pozostaje więc uzbrojenie się w odpowiednią dawkę cierpliwości.

Źródło: Kotaku

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.