Silksong dokonał pogromu. Premiera przeciążyła serwery Steama

Piotr MalinowskiSkomentuj
Silksong dokonał pogromu. Premiera przeciążyła serwery Steama

Hollow Knight: Silksong nareszcie zadebiutował, gracze czekali na ten moment ponad osiem lat. Raczej nikt nie spodziewał się jednak aż takiego ruchu w momencie udostępnienia możliwości składania zamówień. Zainteresowanie produkcją było tak ogromne, że serwery najpopularniejszych sklepów po prostu nie wytrzymały. Steam, PlayStation Store, Microsoft Store, Nintendo eShop – platformy przez pewien czas miały problem z obsługą i przyjmowaniem płatności.



Silksong to jedna z tych gier, które udowodniają, że na rynku nie liczą się wyłącznie tytuły AAA

Pierwsza część serii Hollow Knight zadebiutowała na początku 2017 roku i praktycznie od razu została uznana za jedną z najlepszych platformówek w historii. Piękna oprawa graficzna, wciągająca fabuła i nietuzinkowy gameplay – wszystko to sprawiło, że wokół produkcji zaczęła gromadzić się pokaźna społeczność. Twórcy przez lata milczeli na temat potencjalnej kontynuacji, jej szczegóły poznaliśmy praktycznie chwilę temu.

Przełomowy moment nastąpił 4 września 2025 roku, kiedy doczekaliśmy się premiery bohatera dzisiejszego artykułu. Hollow Knight: Silksong to drugie już dziecko ludzi ze studia Team Cherry. Produkcję nieco szerzej opiszemy w dalszej części wpisu, teraz chciałbym skupić się na nietypowości samego debiutu. Gra bowiem na pewien czas zablokowała działanie platformy Steam, a także konsolowych sklepów. Sporo osób przywitał błąd podczas ich odwiedzania, nie mówiąc już o problemach występujących przy próbie zrealizowania płatności.



Steam (Windows) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Konsumenci zdają się jednak cieszyć z tego faktu, traktują zamieszanie jako ogromny sukces deweloperów. Co ciekawe, nie brakuje głosów sugerujących zbyt niską cenę Silksong, bowiem w naszym kraju produkcję wyceniono na zaledwie 74,99 złotych. Niektórzy zatem postanowili nawet dokonać podwójnego zakupu – wszystko po to, by wesprzeć twórców. Pikanterii dodaje fakt, iż pozycja znajduje się w abonamencie Game Pass – pomimo tego mnóstwo osób zdecydowało się na standardowy zakup.

Poskutkowało to tym, że w jednym momencie dzieło Team Cherry przyciągnęło w jednym momencie 535 213 osób tylko na platformie Steam. Robi ogromne wrażenie, prawda?

Czego możemy spodziewać się po tym nowym hicie?

Jeśli jeszcze nie mieliście do czynienia z uniwersum Hollow Knight, to osobiście zacząłbym od pierwszej części, a dopiero później przemyślał zakup Silksong. Po raz kolejny przygotowano tętniący życiem świat, który prezentuje się naprawdę pięknie. Wcielamy się w bohatera o imieniu Hornet – jego zadaniem jest dotarcie na sam szczyt królestwa. Twórcy przygotowali mnóstwo nowych lokacji, przeciwników, broni czy umiejętności. Nie zabraknie licznych zagadek czy potyczek z bossami.

Na szczególną uwagę zasługuje także ścieżka dźwiękowa przygotowana przez słynnego kompozytora. Christopher Larkin po raz kolejny zaangażował orkiestrę i przygotował szereg symfonicznych oraz nostalgicznych brzmień.


Ciekawostka: nawet na forach dotyczących piractwa ludzie zachęcają, by wydać swoje pieniądze na Silksong.

Źródło: SteamDB, materiał własny / Zdjęcie otwierające: Team Cherry

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.