H1Z1 w założeniach miał zrewolucjonizować świat wirtualnej rozgrywki – to bowiem pierwszy po DayZ tytuł, który stawiał na walkę w pojedynkę przeciwko masie innych graczy, a jednocześnie mocno opierał się o aspekt przetrwania. Dziś z DayZ zostały już tylko popłuczyny i wiecznie naprawiany tytuł i wiele wskazuje na to, że H1Z1 czeka podobny los.
Tytuł tworzony przez Daybreak Game Studios to jedna z najbardziej niewdzięcznych historii w branży gier ostatnich lat – deweloperzy długo poprawiali, majstrowali i zmieniali swój tytuł, aż w końcu okazało się, że w międzyczasie inni skopiowali pomysł na rozgrywkę, ulepszyli go i cieszą się teraz niezwykłą popularność – mowa chociażby o PUBG czy Fortnite: Battle Royale.
Tymczasem H1Z1 opuściło strefę Wczesnego Dostępu na Steam dopiero po trzech latach, gdy okazało się, że o grze już mało kto pamięta. Cena za produkcję została ustalona na bardzo niskim jak na dzisiejsze standardy progu 20 dolarów i zaczęło się nerwowe oczekiwanie na napływ nowych graczy.
To najwyraźniej się nie stało, bo ledwie po tygodniu oficjalnej obecności na rynku H1Z1 przechodzi na tryb free-to-play co oznacza, iż każdy z nas może pobrać ten tytuł całkowicie za darmo. Osoby, które zdążyły wydać pieniądze na ten tytuł, na szczęście mogą liczyć na ich zwrot. Tak czy owak, to kolejna spektakularna porażka i potwierdzenie, że system Wczesnego Dostępu wcale nie sprawdza się tak dobrze, jak w założeniach studia Valve, zajmującego się rozwojem Steama. Grę można pobrać z naszej bazy plików, klikając w poniższy banner.
źródło: techspot
