GTA mogło nigdy nie powstać. Twórcy nie wierzyli w sukces cyklu

Piotr MalinowskiSkomentuj
GTA mogło nigdy nie powstać. Twórcy nie wierzyli w sukces cyklu
Niewiele brakowało, by GTA nigdy nie powstało. Taka informacja została podana przez producenta drugiej części kultowego cyklu, który po dołączeniu do zespołu był świadkiem głosowania odnośnie do wykluczenia produkcji z planu wydawniczego. Dowiedzieliśmy się także wielu innych ciekawych doniesień.



Kultowe GTA prawie nie zadebiutowało na rynku

Colin Macdonald, bo o nim mowa, porozmawiał z redakcją BBC z okazji obchodów 25-lecia istnienia kultowej już serii. Ma on o czym opowiadać, gdyż towarzyszył rozwojowi marki niemalże od jej skromnych początków. Został pracownikiem Rockstar North (wtedy jednak studio nosiło nazwę DMA Design) kilka miesięcy przed debiutem pierwszej części gry i jak sam twierdzi – wewnątrz firmy panowała dosyć dziwna atmosfera.

Okazuje się bowiem, że GTA było pierwotnie demem technologicznym i zakładało… atak dinozaurów na miasto. Gracz miał wcielić się w tę prehistoryczną istotę i siać pogrom poprzez niszczenie budynków i zabijanie niewinnych mieszkańców. Dopiero później zdecydowano się na zamianę zwierząt na samochody. Brzmi to dosyć ciekawie, prawda?



To jednak nie wszystko! Podczas rozwoju tytułu doszło do przeprowadzenia ankiety wśród pracowników. Mieli oni wybrać projekty, które ich zdaniem miałyby największą szansę na odniesienie sukcesu. Pewnie nie zdziwi Was, iż najczarniejszy scenariusz wywróżono wtedy serii GTA. Teraz brzmi to dosyć kuriozalnie, lecz wtedy mało kto pokładał nadzieje w tym dziwacznym tworze – a to właśnie on przyczynił się do rewolucji w zakresie tworzenia otwartych światów.

gta 1 powstanie 1Zrzut ekranu z pierwszej części GTA 

Poza tym GTA przez dłuższy czas było grą pełną błędów i wymagała restartu co kilka minut. No generalnie projekt wydawał się porażką na każdej płaszczyście – dopiero potem udało się wypracować finalny pomysł na tytuł i chyba dobrze, że tak wyszło. Trudno sobie wyobrazić jakby wyglądał współczesny rynek gier wideo, gdyby kilkadziesiąt lat temu zdecydowano się porzucić prace nad tytułem.

Jak możemy przeczytać w rozmowie z deweloperem:

Nawet w połowie rozwoju kierunek gry nie był jasny. Była ona też dość zabugowana – nie dało się w nią grać dłużej niż kilka minut bez awarii, więc na pewno na poziomie podstawowym nie było do niej zbytniego zaufania. Ta przeszła jednak przez wiele różnych iteracji i była dość problematyczna w rozwoju – nie była dobrze postrzegana przez większość czasu, kiedy była w produkcji. Kiedy ja dołączyłem do zespołu, był już całkiem skończony, a zespół był w zasadzie zadowolony, ponieważ w pewnym sensie udało im się go zespolić. Nie mogli się doczekać, by usiąść, zaplanować sequel, przerobić rzeczy, z których nie byli zadowoleni, i po prostu nie mogli się doczekać, by utknąć w procesie iteracji i zobaczyć, gdzie jeszcze mogą z nim powędrować.


Teraz cały świat czeka na GTA VI, lecz na ten moment nie wiadomo, kiedy doczekamy się debiutu tej ogłoszonej niedawno produkcji.

Źródło: BBC

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.