Gracz ukończył GTA 5 i zabił „tylko” setkę osób
Seria gier z serii GTA kojarzy się z zabijaniem i raczej nie trzeba wyjaśniać dlaczego. Możliwość dokonania mordu na wszystkich mieszkańcach miast to tak naprawdę główny powód, dla którego cykl od początku swojego istnienia mierzy się z licznymi kontrowersjami i oskarżeniami o negatywny wpływ na młode osoby. Wyjątkiem od regułu nie jest „piątka”, która na rynku jest dostępna od dziewięciu lat.
Użytkownicy zdążyli przez ten czas wykonać mnóstwo wyzwań sprawdzających możliwości GTA 5 – w tym to, gdzie należy zabić najpokaźniejszą liczbę osób w trakcie rozgrywania trybu fabularnego. A co gdyby tak odwrócić to zadanie do góry nogami? Zdecydował się na to popularny streamer Matthew „DarkViperAU” Judge, który postanowił trzy lata temu sprawdzić czy można ukończyć grę bez zabijania jakiegokolwiek postaci niezależnej.
Szybko okazało się, że… jest to niewykonalne. Dlatego też twórca nieco zmienił zasady wyzwania i postanowił, iż po prostu będzie próbował unicestwić jak najmniej NPC. Challenge zakończył z wynikiem 96 osób na liczniku. Oczywiście podczas zabawy życia pozbawionych zostało więcej bohaterów, lecz nie liczono zgonów bez udziału gracza. To naprawdę dobry wynik.
Ciekawe czy komukolwiek uda się w przyszłości pobić rezultat streamera. Ten jednak jest uznany w społeczności GTA 5 również za realizację innych intrygujących projektów. Zna on produkcję bardzo dobrze – organizuje np. wyzwania polegające na jak najszybszym przechodzeniu produkcji na 100 procent.
Teraz raczej wśród użytkowników trwają przygotowania do premiery GTA 6. Niedawno mieliśmy do czynienia z ogromnym wyciekiem, dzięki któremu poznaliśmy kilka ciekawych informacji na temat wyczekiwanej kontynuacji. Moment jej debiutu nie jest jeszcze znany.
Źródło: YouTube