Grał bez przerwy 69 godzin. To nowy rekord świata

Piotr MalinowskiSkomentuj
Grał bez przerwy 69 godzin. To nowy rekord świata
Jeden z użytkowników postanowił pobić rekord świata w najdłuższym graniu bez przerwy. Udało mu się to bez większych problemów, lecz po zakończeniu wyzwania był wręcz wykończony i niekoniecznie był w stanie normalnie funkcjonować. Osiągnięcie robi wrażenie, gdyż poprzedni rezultat był o ponad dziesięć godzin mniejszy. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.



Twórcy udało się pobić dosyć istotny gamingowy rekord

TCNick3 to dosyć popularny twórca internetowy, który znany jest przede wszystkim z publikowania treści dotyczących serii Super Smash Bros. Na jego kanale YouTube odnaleźć możemy szereg materiałów z ciekawostkami, wyzwaniami czy pokazami umiejętności w grach należących do popularnego cyklu. Influencer dosyć często prowadzi także transmisje na żywo.

Jeden z czerwcowych streamów różnił się jednak od pozostałych. Trwał on bowiem nieco ponad 69 godzin, podczas których użytkownik starał się pobić rekord Guinnessa jeśli chodzi o najdłuższą w historii sesję gamingową. Warto w tym momencie zaznaczyć, że mowa o kategorii „bijatyki” (jeśli spojrzymy na gatunek FPS, to znajdziemy nieco wyższy wynik). Twórca zdecydował się na wybór Super Smash Bros. Ultimate, co wydaje się w jego przypadku dosyć oczywiste.



Dopiero teraz doczekaliśmy się publikacji materiału wideo prezentującego przebieg całego wyzwania. W wielkim skrócie – mężczyźnie udało się pokonać Daniela Bergmana, który w 2016 roku zdołał grać bez przerwy przez 57 godzin. Mamy więc do czynienia z pobiciem rekordu o ponad dziesięć godzin, co robi ogromne wrażenie! Raczej nieco czasu minie zanim kolejny śmiałek zdecyduje się na stawienie czoła streamerowi.

Jeśli dokładnie przeanalizujecie powyższy filmik, to z pewnością dostrzeżecie oczywiste oznaki zmęczenia nie tylko w wyglądzie, ale sposobie zachowania YouTubera. W pewnym momencie zdecydował się on nawet na wyszukanie symptomów ataku paniki, gdyż zaczął taki u siebie podejrzewać. Warto bowiem zaznaczyć, że zasady wyzwania były dosyć proste – granie bez przerwy z maksymalnie 10 minutami przerwy przypadającymi na każdą godzinę.

Organizm twórcy był więc wyczerpany i widać to gołym okiem. W wyzwaniu pomagali mu inni twórcy oraz przyjaciele, bez tego raczej by sobie nie poradził. Nic poważnego mu się jednak nie stało, więc pozostaje pogratulować i mieć nadzieję, że pobicie rekordu nie będzie miało większego wpływu na jego zdrowie.

Nie muszę chyba wspominać, że raczej nie warto podejmować się takich wyczynów na własną rękę. Odebranie organizmu niezbędnego snu nie jest bowiem zbyt dobrym pomysłem.

Źródło: YouTube


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.