GOG zwróci pieniądze za grę nawet po 30 dniach grania!

Maksym SłomskiSkomentuj
GOG zwróci pieniądze za grę nawet po 30 dniach grania!
Wygląda na to, że mamy do czynienia z małą rewolucją w branży gier komputerowych. Niestety, nadal nie można odsprzedawać gier zakupionych (czy raczej: wynajętych) w postaci cyfrowej, ale polska platforma dystrybucji cyfrowej GOG uruchamia rewolucyjny program satysfakcji klientów. Zgodnie z jego brzmieniem możecie oddać grę aż przez 30 dni od jej zakupu, jeśli nie będziecie z niej zadowoleni!



GOG w krótkim komunikacie wystosowanym na swojej witrynie internetowej informuje, że 30-dniowej gwarancji satysfakcji nie towarzyszy żaden haczyk. Serio! Możecie ogrywać produkcję do woli i jeśli stwierdzicie na przykład, że jej twórcy rozminęli się w swoich przedpremierowych zapewnieniach, możecie zgłosić zakupiony uprzednio tytuł do zwrotu. Przedstawiciele platformy podają, że liczą na uczciwość graczy.

GOG podaje, że nie wprowadza żadnego limitu zwrotów, ale zastrzega sobie prawo do odmawiania zwrotu „w uzasadnionych przypadkach”. Nie powinno dziwić takie zastrzeżenie, bowiem z pewnością znajdą się nieuczciwi gracze pragnący ogrywać zakupione przez siebie tytuły i regularnie zwracać je pod pretekstem braku satysfakcji.



Polska firma obiecuje, że może zwrócić wydane pieniądze zarówno w formie funduszy doładowujących wirtualny portfel, jak i zwrotnego przelewu wykonanego na kartę płatniczą, z której dokonywano transakcji. Na sam zwrot będzie należało czekać maksymalnie kilka dni, choć w przypadku niektórych metod płatności wszystko może trwać nieco dłużej.

W przypadku prezentów pieniądze zostaną oczywiście zrefundowane na rzecz darczyńcy. Gry zakupione w przedsprzedaży mogą być refundowane przez cały okres trwania przedsprzedaży lub do 30 dni po premierze danego tytułu.

Jeśli wciąż nie dowierzacie, rzućcie sami okiem na szczegółowy regulamin nowej polityki zwrotów, w którym GOG odpowiedział na kilka pytań, które mogą Wam się w tej chwili nasuwać na myśli.

Źródło: GOG


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.