Nadchodzi kres płatnych modyfikacji do The Sims 4
Większość producentów oraz wydawców gier zabrania czerpania korzyści finansowych z fanowskich tworów. Jest to polityka dosyć zrozumiała, która zazwyczaj jest w interesie zarówno samych deweloperów, jak i konsumentów. Wyjątkiem od reguły była do tej pory franczyza The Sims, gdzie płatne modyfikacje stanowiły jeden z podstawowych budulców społeczności. Właśnie nastał kres tego nietypowego stanu rzeczy.
Electronic Arts opublikowało właśnie artykuł o nazwie „The Sims 4 – Mody i aktualizacje gry”, gdzie zawarto najnowsze zmiany w podejściu do fanowskich projektów. Mowa tu tak naprawdę o dwóch kluczowych nowościach – przede wszystkim, gracze nie mogą już promować swoich modyfikacji w sposób sugerujący, że są one wspierane przez (lub powiązane z) The Sims, Maxis lub Electronic Arts.
Tym samym twórcy nie mogą używać logo gry, znaków towarowych (w tym także „plumboba”, czyli kultowego zielonego kryształu) oraz projektów graficznych do promowania własnych modów. Nadal jednak można wspominać, że dany twór jest przeznaczony dla gry The Sims 4 i/lub dla konkretnego dodatku. Wszystko dlatego, iż zespół odpowiedzialny za markę nie chce być kojarzony z np. złymi lub szkodliwymi projektami – te nie są bowiem przez nikogo weryfikowane oraz akceptowane.
Najgłośniej zrobiło się jednak o drugiej zmianie. Modyfikacje muszą być od teraz niekomercyjne i rozpowszechniane bezpłatnie. Ich twórcy nie mają prawa sprzedawać swoich przedsięwzięć, licencjonować ich oraz wynajmować za opłatą (np. w formie subskrypcji). Tyczy się to również systemu mikrotransakcji wewnątrz tego typu produkcji – jest on kategorycznie zakazany. Warto jednak zaznaczyć, że społeczność nadal może uzyskiwać dochód poprzez pasywne reklamy i darowizny.
Na razie Electronic Arts jest dosyć opieszałe jeśli chodzi o egzekwowanie nowych zasad, lecz to zapewne tylko kwestia czasu. Społeczność jest w tej kwestii podzielona – część osób nie kryje swojego oburzenia decyzją wydawcy i twierdzi, że twórcy niejednokrotnie ukrywali za paywallem modyfikacje, w które włożyli nie tylko całe swoje serce, ale także mnóstwo wolnego czasu. Problem jednak rodzi się w momencie, gdzie osoby każą sobie płacić za pomniejsze projekty lub takie stricte nastawione na zarobek.
Po tej drugiej stronie muru zdaje się stać redditowa społeczność marki The Sims. Można tam znaleźć mnóstwo komentarzy zawierających listę modyfikacji ukrytych za paywallem, które zostały już zgłoszone do Electronic Arts. Osobiście jestem świadomy zaangażowania środowiska modderskiego w liczne ambitne projekty – za niektóre z nich byłbym nawet skłonny słono zapłacić (mówię tu chociażby o Kronikach Myrtany) – lecz możliwość czerpania zysków finansowych nawet z kiepskich modyfikacji jest co najmniej wątpliwym procederem. Uwagę zwraca na to spora część graczy The Sims 4 (zachęcam do lektury m.in. tego wątku na portalu Reddit).
Źródło: EA, Reddit