Gra Apex Legends zaraz po swojej niespodziewanej premierze zdobyła ogromną popularność. Niemniej, ostatecznie nie stała ona przewidywanym „pogromcą Fortnite” – zainteresowanie nią z czasem mocno spadło, co jej twórcy rzecz jasna chcieli odwrócić. Aby ponownie przyciągnąć graczy do swojej produkcji, ci dodali do niej chociażby oczekiwany tryb solowy (choć tylko na chwilę) oraz zaczęli organizować specjalne wydarzenia. Jeden z ostatnich eventów jednak nie dość, że graczy nie zadowolił, to wywołał wśród nich oburzenie. Niestety, w odpowiedzi na krytykę deweloperzy zachowali się co najmniej nieodpowiednio.
Wydarzenie Żelazna Korona mocno nie spodobało się graczom z prostego powodu, jakim były mikrotransakcje. To wprowadziło bowiem do Apex Legends 24 nowe przedmioty – chociażby skórki dla postaci i broni. Te przedmioty można było zdobyć poprzez otwieranie pakietów Apex (skrzynek z łupami). Jak się jednak okazało, każdy pakiet mógł zawierać maksymalnie jeden nowy przedmiot, a gracze mogli zdobyć za darmo maksymalnie dwa pakiety. W rezultacie, w celu zdobycia wszystkich 24 rzeczy trzeba było wydać aż 154 dolary, czyli ponad 600 złotych. Co ciekawe, ci którzy te przedmioty uzbierali, zostali „zaszczyceni” możliwością kupienia nowej skórki dla toporka czempiona o pseudonimie Bloodhound.
Deweloperzy Apex Legends ze studia Respawn Entertainment potrzebowali aż trzech dni na to, aby przyjąć krytykę graczy do serca i wprowadzić zmiany w najnowszym wydarzeniu. Ale i nowe zasady zdobywania przedmiotów nie zadowoliły graczy. Nic dziwnego. Twórcy gry wcale nie zrezygnowali z nachalnych mikrotransakcji. Dwanaście spośród nowych skórek po prostu przeniesiono do sklepu, gdzie można zakupić je bezpośrednio, płacąc w zasadzie 18 dolarów za każdą (około 70 złotych) – w formie 1500 Apex Coins, które odpowiadają tej kwocie. Zatem, aby zdobyć je wszystkie należy wydać 216 dolarów (850 złotych).
W związku ze zmianami pojawił się również jeszcze inny problem. Niektórzy gracze chcieliby aby studio Respawn zwróciło im pieniądze wydane na liczne skrzynki z łupami, w których ci poszukiwali jeszcze niezdobytych skórek. Ci wydali o wiele więcej pieniędzy niż osoby, które potem kupiły takie skórki bezpośrednio w sklepie. Nie wydaje nam się jednak, aby gracze mogli liczyć na jakąkolwiek rekompensatę, biorąc pod uwagę to, w jaki sposób deweloperzy zareagowali na nową falę krytyki.
Jeden z przedstawicieli studia Respawn, Drew McCoin (pod pseudonimem dko5), w następujący sposób odpowiedział na jeden z komentarzy pod postem opisującym zmiany w wydarzeniu Żelazna Korona:
„Jestem w tej branży na tyle długo by pamiętać czasy, kiedy gracze nie byli kompletnymi dupkami względem deweloperów – i to były świetne czasy. Zawarłem wtedy wiele długotrwałych relacji. Fajnie byłoby do tych czasów wrócić – wtedy nie musiałbym wchodzić w interakcje z toksycznymi ludźmi […].”
Na tym kierowane przez dewelopera w stronę graczy wyzwiska się nie skończyły. Jego komentarze już zdążono usunąć z Reddita, ale jak wiadomo w Internecie nic nie ginie.
Inny członek studia, community manager Jay Frechette postanowił bronić McCoya, wskazując na to, że gracze sami wielokrotnie wyzywali deweloperów. Na zarzuty o hipokryzji użytkownicy Reddita odpowiedzieli jednak w słuszny sposób przypominając, że przecież twórcy Apex Legends są profesjonalistami i powinni zachowywać się profesjonalnie. Ostatecznie członkowie subreddita poświęconego grze postanowili nawet napisać do Respawn oficjalny list. W nim znalazło się kilka bardzo poważnych zdań:
„Nie zapomnimy tego. Nadaliście ton przyszłym interakcjom, w jakie będziemy z wami wchodzić. Jest on bardzo zimny.”
Póki co Respawn nie wystosował w stronę użytkowników Reddita przeprosin. Cóż, w ten sposób szkodzi tylko sobie i swojej produkcji. Nie trzeba wiele by przekonać graczy do sięgnięcia po inną grę dostępną na rynku, tymczasem deweloperzy Apex Legends zrobili w tym kierunku bardzo dużo. Rozumiemy, że mowa o grze free-to-play, na którejś trzeba jakoś zarobić, ale gdy tylko gracze uznali, że mikrotransakcje są zbyt nachalne, deweloperzy powinni byli przyznać im rację i rzeczywiście je załagodzić, a nie odwracać kota ogonem i reagować wyzwiskami.
Źródło: Reddit
