Moja pierwsza gra na PC z Windows
Need For Speed 2 Special Edition miałem w swoich rękach jeszcze zanim udało mi się skompletować cały sprzęt. Jako mały chłopiec uwielbiałem motoryzację (kocham samochody do dziś) i wizualizowałem sobie, którym z dostępnych pojazdów wyruszę na wirtualne trasy w pierwszej kolejności. Ferrari F50? A może McLaren F1? Dwanaście samochodów do wyboru oraz łącznie siedem tras. Ach, no i ta fotorealistyczna grafika, sami zobaczcie.
Śmiejcie się, ale po pierwszym uruchomieniu Need For Speed 2 Special Edition zakochałem się w niej z miejsca i nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek może powstać gra z lepszą oprawą wizualną. Grałem do upadłego głównie w tryb jednoosobowy, bowiem dysponowałem zdecydowanie zbyt słabym łączem internetowym, by wypróbować tryb rozgrywki wieloosobowej przez sieć. Wizyty kolegów z podstawówki owocowały natomiast rywalizacją na dzielonym ekranie. Fajne mapy, przyzwoity model jazdy – czego chcieć więcej?
Gdy NFS2:SE powoli zaczął wychodzić mi bokiem, sięgałem po kolejne produkcje. Do dziś z uśmiechem na ustach wspominam godziny spędzone z tytułami pokroju Quake, Wing Commander IV oraz Dungeon Keeper. Ach, no i Diablo… Mówi się, że dziś młodzież nie widzi świata poza grami komputerowymi, ale już z końcem lat 90′ XX wieku w polskich podstawówkach jednym z tematów wiodących były właśnie gry.
Pamiętacie jeszcze swoje pierwsze komputery? Drzemiące w nich podzespoły? A może również to, w jakie gry na nich graliście? Powspominajmy. 🙂
Źródło: mat. własny
