RevPunkty już są. Jak i po co korzystać z nowej usługi Revolut?

Piotr MalinowskiSkomentuj
RevPunkty już są. Jak i po co korzystać z nowej usługi Revolut?

Revolut poinformował o rozpoczęciu wdrażania swojego programu lojalnościowego. RevPunkty trafiły już w ręce pierwszych polskich klientów. Mogą oni rozpocząć zbieranie punktów poprzez np. finalizowanie transakcji kartą debetową. Nagrodami są natomiast mile w ponad czterdziestu liniach lotniczych, bilety komunikacji miejskiej, zniżki na hotele, atrakcje czy dane eSIM. Warto też wspomnieć, że nowość jest dostępna także w bezpłatnym planie Standard – skorzysta zatem każda chętna osoba.



Revolut uruchamia w naszym kraju program RevPunkty

Brytyjski fintech robi wszystko, by skusić europejskich użytkowników. Na początku bieżącego miesiąca dowiedzieliśmy się chociażby o nadejściu pozabankowej usługi w postaci Revolut Mobile. Mowa o opcji wykupienia nielimitowanych połączeń głosowych i wiadomości tekstowych, a także sporej wielkości pakietu transferu danych. Do tego dochodzi opcja zachowania swojego dotychczasowego numeru telefonu komórkowego.

Tym razem przyszedł czas na kolejny etap wdrażania programu lojalnościowego. RevPunkty można aktywować wewnątrz mobilnej aplikacji i zrobi to każda chętna osoba – nawet taka korzystająca z bezpłatnego pakietu Standard. Warto zatem wiedzieć nieco więcej na temat zasad działania tej ciekawej nowości. Zbieranie punktów nie jest zresztą żadnym skomplikowanym procesem – dzieje się to automatycznie przy okazji codziennych transakcji. Im więcej wydajemy, tym więcej cyfrowej wpada na nasze konto.



Revolut (Android) – dołącz do programu lojalnościowego już teraz

Istotne są jednak przeliczniki, te natomiast różnią się w zależności od posiadanego pakietu:

  • Standard i Plus: 1 punkt za każde 50 zł,
  • Premium: 1 punkt za każde 20 zł,
  • Metal: 1 punkt za każde 10 zł,
  • Ultra: 1 punkt za każde 5 zł.

Jak zatem widzicie, najlepiej jest oczywiście opłacać najdroższy pakiet – wtedy też będziecie otrzymywać nawet 10 razy więcej punktów. Jeśli jednak zdecydujecie się na wzięcie udziału w programie lojalnościowym, to możecie liczyć na szereg interesujących benefitów. Co konkretnie przygotowano?

Na co można przeznaczyć zebrane punkty?

Wspomniane już kilkukrotnie punkty można wymieniać bezpośrednio wewnątrz mobilnej aplikacji. Przedstawiciele brytyjskiego fintechu najbardziej zachęcają do transferu punktów na mile w programach ponad 40 linii lotniczych (1 punkt to 1 mila). Do tego dochodzą benefity w salonikach lotniskowych, bilety komunikacji miejskiej (ponad 50 miejscowości), zniżki na noclegi hotelowe i lokalne atrakcje, pakiety danych mobilnych, zakupy w sklepach z pomocą Revolut Pay.

Poleganie na najniższym przeliczniku nie jest jednak ani trochę korzystne. Dla przykładu: 20-minutowy bilet transportu miejskiego w Warszawie to wydatek rzędu 95 punktów. Taką liczbę otrzymacie, gdy wydacie… 4750 zł. Brzmi to wręcz absurdalnie, lecz na szczęście punkty zgarniecie też na kilka innych sposobów. Tutaj z pomocą przychodzą inne usługi dostępne w aplikacji pokroju Noclegi czy Atrakcje. Nawiązano też przyjemne współprace z zewnętrznymi partnerami, gdzie za każde wydane 5 zł wpadnie na konto nawet 20 punktów (np. Temu, LEGO czy Nike).


Warto też wspomnieć o specjalnych wyzwaniach. Przykładem jest zrealizowanie 150 transakcji w określonym czasie, co da 3000 punktów. Teraz program lojalnościowy prezentuje się znacznie korzystniej, prawda?

Revolut obiecuje przy okazji, że dojdzie do stopniowego udostępniania kolejnych metod zdobywania RevPunktów. Nie zabraknie kolejnych benefitów i zniżek w ramach partnerstw z wiodącymi usługodawcami oraz markami.

Źródło: Revolut / Zdjęcie otwierające: Revolut

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.