Miał zarabiać na lajkowaniu filmów w sieci. Stracił spore pieniądze

Maksym SłomskiSkomentuj
Miał zarabiać na lajkowaniu filmów w sieci. Stracił spore pieniądze

Zarabianie w sieci to marzenie wielu Polaków. Niestety, marzenia te są także doskonałą pożywką dla wszelkiej maści oszustów, którzy oferując pracę online zakładają tak naprawdę sidła na łatwowiernych. Boleśnie przekonał się o tym pewien 37-latek z powiatu ryckiego. Zamiast zarabiania zarabianie na lajkowaniu filmów w sieci skończyło się na dotkliwej stracie finansowej.



Zarabianie na lajkowaniu filmów w Internecie okazało się oszustwem

Coś takiego jak łatwe, szybkie i nie wymagające wielkiego wysiłku zarabianie w sieci nie istnieje. Polacy mamieni perspektywą szybkich zysków padają regularnie łupem cyberprzestępców bezlitośnie wykorzystujących ich naiwność. Tak było i tym razem, a karą dla poszkodowanego 37-latka była utrata 6000 złotych.

Na początku stycznia tego roku 37-letni mieszkaniec powiatu ryckiego podjął rozmowę z nieznaną mu osobą na jednym z popularnych komunikatorów. Rozmówca zaproponował pracę online, polegającą na oglądaniu i „lajkowaniu” filmów. Na poczet przyszłej współpracy mężczyzna miał wpłacić 100 złotych. Zrobił to, a gdy realizował kolejne zadania na jego konto wpłynęło 500 złotych.



To popularna sztuczka socjotechniczna oszustów. Gdyby oszukany w tym momencie zakończył współpracę, wyszedłby na tym całkiem korzystnie. Niestety, brnął dalej w swoją „pracę”.

37-latek celem kontynuowania współpracy przelał oszustom tym razem 1500 złotych. Zamiast otrzymać pieniądze, otrzymał kolejną prośbę, tym razem o zapłatę 4500 złotych. Uczynił to, a o oszustwie zorientował się dopiero wtedy, gdy nie otrzymał niczego, a polecono mu przelać kolejne 9000 złotych.

Nie próbujcie cwaniakować

Jeżeli myślicie, że przechytrzycie działających w ten sposób oszustów, uważajcie. Nie jest powiedziane, iż po przelaniu przestępcom pieniędzy otrzymacie cokolwiek. Przypadek 37-latka z powiatu ryckiego pokazuje jedynie, że czasem oszuści są w stanie zaryzykować niewielką kwotę pieniędzy, aby wyciągnąć od ofiar jeszcze więcej środków.

No i przyznajcie, że zarabianie na lajkowaniu filmów w sieci to praca zbyt piękna, aby była prawdziwa.


Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Rykach

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.