Facebook nie ma ostatnio łatwego życia. Użytkownicy masowo zaczęli odchodzić od WhatsAppa po ogłoszeniu kontrowersyjnych zmian w regulaminie. Społecznościowy gigant próbował się tłumaczyć i nawet przełożył cały proces o kilka miesięcy, lecz w międzyczasie na sile zaczął nabierać m.in. Signal oraz Telegram.
WhatsApp próbuje udowodnić, że jest bezpieczny
Zaufanie do spółki Marka Zuckerberga nieco spadło, co ma swoje odbicie w podejmowanych właśnie przez nią kroków. Jak się okazuje, rozpoczęto kampanię informacyjną mającą na celu uświadomienie konsumentom, że WhatsApp nie ma dostępu do ich danych.
Użytkownicy w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii zaczęli dostrzegać oficjalne wpisy na Stories zawierające slogany pokroju „Jedną rzeczą, która się nie zmienia jest nasze zaangażowanie w twoją prywatność” albo „WhatsApp nie potrafi czytać lub słuchać twoich personalnych konwersacji, gdyż obejmuje je szyfrowanie end-to-end”.

Do redakcji The Verge trafiło nawet specjalne oświadczenie giganta:
W związku z naszą ostatnią aktualizacją pojawiło się wiele dezinformacji i zamieszania. Chcemy pomóc wszystkim zrozumieć fakty dotyczące ochrony prywatności i bezpieczeństwa przez WhatsApp. Będziemy dostarczać specjalne wiadomości do użytkowników potwierdzające, że nie mamy wglądu do ich prywatnych wiadomości.
Oczywiście takie kroki są niezbędne, by chociaż w jakimś stopniu odbudować zaufanie. Trudno jednak oczekiwać nagłego powrotu utraconych konsumentów. Facebook raczej stara się zachować tych, którzy jeszcze nie przeszli do konkurencji.
Źródło: The Verge / Foto. WhatsApp