Rząd rozdał czujniki dymu. Jest jednak problem: nie działają

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Rząd rozdał czujniki dymu. Jest jednak problem: nie działają

Program dystrybucji darmowych czujników czadu i dymu miał być jednym z kluczowych elementów poprawy bezpieczeństwa w domach najbardziej potrzebujących osób. Akcję zorganizowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Do Polaków sumarycznie ma trafić 140 tysięcy urządzeń kupionych za około 5 mln zł, a ich montażem zajmują się strażacy.



W ostatnich dniach pojawiły się jednak sygnały, które wywołały spory niepokój. Były komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, gen. Andrzej Bartkowiak, publicznie zasugerował na platformie X (dawny Twitter), że część czujników może nie działać prawidłowo. Według relacji, które do niego docierają, niektóre urządzenia mają problem z aktywacją lub reagują w sposób odbiegający od oczekiwanego.

Darmowe czujniki czadu i dymu nie działają?

Wątpliwości dotyczyć mają m.in. sposobu sprawdzania czujek po montażu. Pojawiły się opisy sytuacji, w których urządzenia po teście miały przechodzić w stan czasowej nieaktywności. Straż pożarna odpiera jednak zarzuty, tłumacząc, że nieprawidłowe wnioski mogą wynikać z testowania sprzętu w sposób niezgodny z instrukcją oraz obowiązującą normą PN-EN 14604.



Według oficjalnego stanowiska jedyną właściwą metodą sprawdzenia działania czujnika jest użycie przycisku TEST. Próby zadymiania sensora np. dymem z papierosa czy otwartego ognia mogą prowadzić do zabrudzenia elementów pomiarowych i fałszywych odczytów.

Ten sprzęt wkrótce będzie obowiązkowy

Cała sprawa budzi duże emocje, bo dotyczy urządzeń, które mają realnie ratować życie. Statystyki pokazują, że co roku w Polsce w pożarach giną setki osób, a kolejnych kilkadziesiąt umiera na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Dlatego też od 2030 roku w budynkach, w których wykorzystywane są źródła ciepła na węgiel, drewno, gaz i olej opałowy, czujniki dymu i czadu będą obowiązkowe.

Na razie służby zapewniają, że rozdawany sprzęt spełnia wszelkie wymagania i działa poprawnie. Jednocześnie dyskusja, która wybuchła w mediach, pokazuje, jak duże znaczenie ma jakość urządzeń oraz jasne instrukcje ich użytkowania. W przypadku systemów bezpieczeństwa margines błędu po prostu nie istnieje.


Źródło: X / Zdjęcie otwierające: unsplash (@jayrheike)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.