Szczególnie groźną cechą trojanów jest fakt, iż każdy z nich może zostać zaprojektowany tak aby wykradać dane graczy. Ponadto większość z nich ułatwia infekowanie systemu użytkownika przez kolejne niebezpieczne programy.
Większość graczy jest zapewne świadoma zagrożeń związanych z obecnością w internecie. Mimo to nie zawsze korzystają oni z ochrony antywirusowej. Nawet jeśli posiadają program antywirusowy to częstą praktyką jest jego wyłączenie na czas rozgrywki. Powody takiego postępowania to opóźnienia w działaniu gry spowodowane skanowaniem dysku, aktualizacją czy inną aktywnością programu antywirusowego. Tymczasem współczesne rozwiązania pozwalają chronić gracza bez ryzyka, że w dobrej zabawie przeszkodzą mu irytujące spowolnienia.
Cennym łupem dla cyberprzestępców są zwłaszcza dane dostępowe do kont graczy. Już samo uzyskanie dostępu do platformy gdzie trzeba płacić abonament to zysk dla złodzieja. Ale tym czego uczestnicy wirtualnej rozgrywki szczególnie się obawiają są kradzieże ulepszanych miesiącami postaci i ekwipunku. Teoretycznie nie mają one żadnej konkretnej ceny i są tylko wirtualnymi gadżetami, ale wystarczy sprawdzić internetowe aukcje by przekonać się, że wartość jednej tylko postaci to nieraz kilka tysięcy złotych.
Twórcy złośliwego oprogramowania wykorzystują fakt, że wielu graczy chętnie wybiera drogę na skróty. Zamiast miesiącami budować swoją postać i wykonywać kolejne stawiane przez grę zadania wolą od razu wejść w posiadanie wirtualnej postaci cieszącej się znaczną reputacją i wysokim poziomem. W ten sposób wirtualna rozgrywka przekłada się na możliwość zarobienia rzeczywistych pieniędzy. Warto pamiętać, że szczególnym zainteresowaniem cyberprzestępców cieszą się te gry, które umożliwiają wykorzystanie prawdziwych pieniędzy, za które użytkownik może nabyć np. wirtualne przedmioty, walutę wykorzystywaną w grze, czy dostęp do nowych funkcji.
Źródło: Panda Security
