Koniec swobody na Discordzie? Platforma sprawdzi, czy na pewno jesteś dorosły

Piotr SojskiSkomentuj
Koniec swobody na Discordzie? Platforma sprawdzi, czy na pewno jesteś dorosły

Discord, który przez lata uchodził za bastion swobodnej komunikacji, przechodzi właśnie największą metamorfozę w swojej historii. Już od marca platforma wprowadzi globalny system weryfikacji wieku, który dotknie każdego użytkownika, bez względu na staż na serwerze. To koniec ery, w której wiek deklarowaliśmy wyłącznie „na słowo”. 



Systemowy status nastolatka dla każdego 

Mechanizm, który zostanie wdrożony na początku marca, wydaje się być bezwzględny w swoich założeniach. Discord zdecydował, że każdy użytkownik na świecie otrzyma domyślnie status osoby niepełnoletniej. Aby zdjąć to ograniczenie i odblokować pełną funkcjonalność, konieczne będzie przejście przez proces weryfikacyjny. 

Co się stanie, jeśli zignorujemy nowe wytyczne? Nasze konto zostanie objęte szeregiem restrykcji, które mają na celu ochronę młodszych użytkowników. Mowa tu przede wszystkim o automatycznym filtrowaniu treści oraz zaostrzeniu ustawień komunikacji, co ograniczy krąg osób mogących nawiązać z nami kontakt. Najbardziej dotkliwą zmianą dla wielu może być jednak całkowita blokada wstępu do przestrzeni oznaczonych jako age-gated, czyli serwerów i kanałów przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych.



Jak będzie wyglądać weryfikacja wieku?

Discord oddaje w ręce użytkowników dwa główne narzędzia. Pierwszym z nich jest skan twarzy, który na podstawie analizy biometrycznej oszacuje nasz wiek. Drugą opcją jest przesłanie oficjalnego dokumentu tożsamości do zewnętrznych partnerów współpracujących z platformą. Warto zaznaczyć, że w sytuacjach budzących wątpliwości, system będzie mógł poprosić o skorzystanie z obu tych metod jednocześnie. 

Ciekawym rozwiązaniem jest też wprowadzenie inteligentnego systemu analizy wieku, który ma pracować dyskretnie w tle. Jego zadaniem będzie ocena na podstawie aktywności – czy konto faktycznie należy do osoby dorosłej czy nie. 

Dane pod szczególną ochroną 

Konieczność dzielenia się wizerunkiem czy dokumentami zawsze budzi pytania o prywatność. Jest to szczególnie istotne w kontekście jesiennego incydentu z ubiegłego roku, kiedy to zewnętrzny dostawca usług dla Discorda odnotował wyciek danych. 

Tym razem firma deklaruje, że wyciągnęła wnioski i stawia na maksymalne bezpieczeństwo:

  • Analiza tylko na Twoim sprzęcie. Jeśli zdecydujesz się na skan twarzy, wideo-selfie nie trafi na serwery Discorda. Cały proces szacowania wieku ma się odbywać bezpośrednio na smartfonie lub komputerze. 
  • Błyskawiczne usuwanie dowodów. W przypadku przesłania zdjęcia dokumentu tożsamości, partnerzy weryfikacyjni mają obowiązek usunąć go niemal natychmiast po potwierdzeniu wieku. 
  • Prywatność na serwerach. Nikt z Twoich znajomych ani administratorów grup nie dowie się, czy Twoje konto przeszło weryfikację. Status ten pozostanie całkowicie poufny. 

Zmiany na Discordzie to wyraźny sygnał, że czasy pełnej anonimowości i deklarowania wieku „na słowo honoru” bezpowrotnie mijają. Choć dla stałych użytkowników konieczność legitymowania się przed aplikacją może być irytująca, warto spojrzeć na to z szerszej perspektywy. 


Źródło: 9to5mac / Zdj. otwierające: Discord

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.