Popularność wideokonferencji w ostatnim roku spowodowała gigantyczny wzrost liczby aplikacji takich jak Microsoft Teams, która począwszy od czerwca 2020 r. zwiększyła się o 894% w stosunku do lutego 2020 r. Jednocześnie niemal na całym świecie zaczęło brakować kamer internetowych, a wielu czołowych dostawców odnotowało znacząco wyższy popyt na ten sprzęt.
Wiele osób zezwala na dostęp do kamery i mikrofonu w aplikacjach
Ponieważ tego typu technologie i aplikacje pomagały wykonywać obowiązki zawodowe oraz zaspokajać potrzeby społeczne w ubiegłym roku, nic dziwnego, że ludzie skłonni byli zezwalać im na dostęp do swojej kamery oraz mikrofonu. Narzędzia te wzbogacają i ułatwiają przechodzenie na system cyfrowy – dlatego, jak wynika z badania firmy Kaspersky, 27% osób w wieku 25-34 lat zawsze zezwala na taki dostęp. W znacznie mniejszym stopniu dotyczy to osób starszych, bo aż 38% respondentów w wieku co najmniej 55 lat nigdy nie udziela aplikacjom i usługom takiego dostępu.
Aby zachować ostrożność, a jednocześnie nadal korzystać z dobrodziejstw współczesnych środków komunikacji, należy dokładnie przyglądać się aplikacjom oraz usługom, z jakich korzystamy, jak również uprawnieniom, jakich od nas żądają. Na przykład, jeśli aplikacja do wideorozmów żąda dostępu do kamery, wszystko jest w porządku. Jeśli jednak aplikacja nie zawiera odpowiednich funkcji i bez uzasadnionego powodu chce mieć dostęp do mikrofonu, lepiej zbadać jej uprawnienia.
Badanie wykorzystane w informacji prasowej zostało przeprowadzone w okresie od września do października 2020 r. i objęło łącznie 15 070 osób na całym świecie. Pełny raport jest dostępny pod tym adresem.
Źródło: Kaspersky
