Wysokie progi i niskie meble to nie problem. Tak sprząta Roborock Saros 20

Anna BorzęckaSkomentuj
Wysokie progi i niskie meble to nie problem. Tak sprząta Roborock Saros 20

Rynek robotów sprzątających ewoluuje niezwykle dynamicznie, a producenci z każdym rokiem starają się przesuwać granice tego, co potrafią autonomiczne odkurzacze. Rok 2026 przynosi nam nową serię urządzeń od firmy Roborock, która od lat stara się wyznaczać trendy w tej kategorii sprzętu domowego.



Modele Saros 20 oraz Saros 20 Sonic zostały zaprezentowane jako flagowe rozwiązania, mające stanowić odpowiedź na realne wyzwania nowoczesnych wnętrz – wysokie progi, gięte nogi mebli, grube dywany czy ciasne przestrzenie pod nisko osadzonymi meblami. Ale jak wypadają w praktyce?

W ramach współpracy z marką Roborock sprawdziliśmy, co ma do zaoferowania pierwszy z nich – Roborock Saros 20. Mieliśmy się więc okazję przekonać, czy za deklaracjami producenta idą rozwiązania, które faktycznie ułatwiają dbanie o czystość w mieszkaniu.



Artykuł sponsorowany na zlecenie marki Roborock

Gdzie ta wieżyczka?

Większość zaawansowanych robotów sprzątających dostępnych na rynku wykorzystuje technologię LiDAR /LDS w postaci czujnika lub czujników umieszczonych na górnej obudowie charakterystycznej wieżyczki. W niektórych modelach może się ona chować, ale w modelu Saros 20 Roborock zdecydował się zrezygnować z niej całkowicie.

Tutaj cały system nawigacji (StarSight Autonomous System 2.0) znajduje się w bryle urządzenia. Co ciekawe, obejmuje on nadajniki tworzące system LiDAR, kamery na podczerwień oraz kamerę RGB i jest w stanie obserwować przestrzeń w trójmiarze.

Efektem rezygnacji z wieżyczki jest bardzo smukła obudowa o wysokości zaledwie 7,98 cm. W praktyce robot może więc wjechać w przestrzenie o bardzo niskim prześwicie. Pod moją sofą mieścił się bez problemu, a nawet z lekkim zapasem, zatem porządnie sprzątał i pod nią.

Czy przez brak wieżyczki Saros 20 stracił na precyzji nawigowania względem starszych robotów? Na pewno mogę powiedzieć to, że bardzo sprawnie mapuje pomieszczenia i wymija przeszkody o wymiarach większych niż 2 x 2 centymetry. Radzi sobie z miskami dla zwierząt rozstawionymi w kuchni czy większymi kocimi zabawkami. Drobniejsze przedmioty, takie jak gumki do włosów, lepiej na czas sprzątania usunąć. 


Saros 20 ma nawet czujnik ściany bocznej, ale co ważne wykorzystuje on pionowe światło strukturalne zamiast jednopunktowego lasera jak w innych robotach, by jeszcze płynniej jeździł wzdłuż nieregularnych krawędzi ścian i mebli oraz sprzątał wokół luźno leżących kabli bez ryzyka ich wciągnięcia. Dysponuje też światłem LED, by rozświetlać sobie ciemną przestrzeń.

AdaptiLift 3.0, czyli sposób na wysokie przeszkody

Kolejnym powszechnym problemem w zautomatyzowanym sprzątaniu są wysokie progi lub popularne teraz meble , które potrafią unieruchomić robota i wymagać ręcznej interwencji z Waszej strony. Roborock Saros 20 został wyposażony w innowacyjne podwozie AdaptiLift 3.0, które w znaczący sposób zwiększa jego mobilność.

Dzięki temu rozwiązaniu, gdy robot napotka wysoki próg, może go samodzielnie pokonać – przy pomocy ramion wspinających, głównych kół napędowych i kółek pomocniczych. Nawet 4,5-centymetrowe podwyższenia pojedyncze i 8,8-centymetrowe podwójne (dwustopniowe) nie są dla niego przeszkodą. W moim mieszkaniu aż tak wysokich progów nie ma, ale system AdaptiLift 3.0 przydał się robotowi podczas przejeżdżania przez przęsła łączące nogi stolika kawowego oraz wjeżdżania do łazienki, znajdującej się na małym podwyższeniu.

Podwozie AdaptiLift 3.0 ma jeszcze jedno istotne zastosowanie – przy odkurzaniu dywanów. Wjeżdżając na miękką powierzchnię, robot potrafi unieść podwozie nawet o 30 mm, dopasowując jego wysokość do grubości włosia. Aż szkoda, że dywanik znajdujący się przy wejściu do mieszkania ma włosie znacznie krótsze.

36 000 Pa mocy ssania – czystość czuć pod stopami

Dzięki zastosowaniu silnika cyfrowego HyperForce, Saros 20 może odkurzać z imponującą mocą ssania, bo taką wynoszącą aż 36 000 Pa. Dzięki temu sprząta dokładnie nie tylko na twardych podłogach, ale również wspomnianych już dywanach, z których skutecznie wyciąga zarówno większe zanieczyszczenia, jak i włosy oraz kocią sierść.

Oczywiście bardzo ważna rolę podczas odkurzania pełni tu główna szczotka, która zamiata brud do wnętrza robota. Ta składa się tu z dwóch ramion, pracujących z różną prędkością, a taka konstrukcja sprawia, że włosy się w nią po prostu nie wplątują. Włosy nie wplątują się też w charakterystycznie wygiętą szczotkę boczną, która może się wysuwać, dbając o dokładnie sprzątanie w rogach pomieszczeń i innych zakamarkach.  

Saros 20 to nie tylko sprzęt odkurzający, ale też mopujący, bo został wyposażony w dwa mopy rotacyjne, obracające się 200 razy na minutę. Te naprawdę porządnie myją podłogi, zwłaszcza że robot może wykryć uporczywe plamy i zwiększyć siłę nacisku nakładek podłoże z 8 do 13 N.  Do tego jeden z mopów wysuwa się poza obrys urządzenia, by dotrzeć do krawędzi pomieszczeń, czyszcząc przy samych listwach przypodłogowych i meblach.

Pamiętaj o wymianie wody. Resztę stacja zrobi za Ciebie

A co po sprzątaniu? No, z tym robotem nie będziesz miał zbyt wiele na głowie, bo jego stacja dokująca służy nie tylko do ładowania. Ta automatycznie opróżnia pojemnik na kurz, dozuje detergent, dwukierunkowo pierze mopy w aż 100 °C, suszy mopy ciepłym powietrzem. Ponadto suszy świeżym powietrzem worek na kurz i może sama umyć swoją tackę czyszczącą. Wy musicie pamiętać przede wszystkim o nalewaniu świeżej wody i wylewaniu tej brudnej.

Bardzo praktyczne jest też to, że gdy zlecimy robotowi samo odkurzanie (lub odkurzanie dywanów w pierwszej kolejności), ten pozostawi mopy wewnątrz stacji dokującej, co całkowicie zapobiega przenoszeniu wilgoci na dywany.

Sprzęt, który pomyśli za Ciebie i pomoże zadbać o zwierzaki

Warto podkreślić, że Roborock mocno postawił w swoim najnowszym robocie na inteligentne funkcje. Saros 20 potrafi samodzielnie podjąć decyzję o konieczności ponownego umycia podłogi w kuchni lub przeprowadzić gruntowne sprzątanie w pokoju, który od dłuższego czasu był omijany. Ponadto używa kamery RGB, by analizować napotkany brud i zwiększać moc ssania przy kocim żwirku czy kawie lub przełączać się w tryb samego mopowania po wykryciu rozlanej cieczy.

Jeśli macie zwierzęta, wiedzcie, że robot jest w stanie wracać do obszarów wcześniej przez nich zablokowanych, by posprzątać każdy fragment podłogi. Ponadto podczas zbliżania się do kota lub psa Saros 20 zatrzymuje główną szczotkę i łagodnie koryguje trasę, aby go nie przestraszyć. Na tym nie koniec, bo aplikacja umożliwia lokalizowanie pupila na mapie domu, zdalne sterowanie urządzeniem w celu sprawdzenia sytuacji przez kamerę oraz automatyczne robienie zdjęć zwierzętom podczas sprzątania.

Roborock Saros 20: czy warto?

Saros 20 to robot, który bez wątpienia ma do zaoferowania wiele – imponujące zdolności z zakresu omijania wysokich przeszkód, wysoką skuteczność odkurzania i mopowania, niemal bezobsługowe działanie i szereg inteligentnych rozwiązań. Roborock stworzył bardzo smukłą konstrukcję, która może wjechać pod niskie meble. Pomyślał o systemie do pokonywania progów i zadbał o stację dokującą, która nie tylko opróżnia zbiorniki, ale też automatycznie myje mopy we wrzątku i samodzielnie je suszy.

Dzięki temu wszystkiemu to urządzenie odpowiada na rzeczywiste wyzwania współczesnych domów, takie jak zróżnicowane układy podłóg czy ciasne przestrzenie. To wysoce zautomatyzowana maszyna, która kompleksowo zadba o czystość w Twoim domu.

Oczywiście robotów sprzątających jest na rynku naprawdę mnóstwo, ale ten model należy do tych najbardziej zaawansowanych. Jeśli szukasz urządzenia, które będzie robić swoje na najwyższym poziomie, bez Twojej ingerencji, Saros 20 jest opcją wartą rozważenia.

Co ważne, robota Roborock Saros 20 można kupić w wersji Standard oraz Complete, która zawiera komplet akcesoriów (m.in. wymienne pady mopujące, szczotki czy filtry) wystarczający na minimum rok użytkowania. Ponadto, jeśli do 30 kwietnia 2026 roku zdecydujecie się kupić wersję Complete, za zaledwie 1 zł dostaniecie dodatkowy zestaw akcesoriów. Więcej szczegółów na oficjalnej stronie Roborock.

Seria Saros 20: ceny oraz promocje na start

Na koniec dodam, że z okazji premiery producent przygotował atrakcyjną ofertę promocyjną, dzięki której można sporo zaoszczędzić – obowiązuje ona od 25 marca do 30 kwietnia.

Saros 20 Standard:

  • cena promocyjna wersji podstawowej – 5199 PLN (cena regularna: 5699 PLN)
  • cena promocyjna wersji z systemem automatycznego uzupełniania i odprowadzania wody – 5899 PLN (cena regularna: 6399 PLN)

Saros 20 Complete:

  • cena promocyjna – 5499 PLN (cena regularna: 5999 PLN)
  • możliwość dokupienia dodatkowego zestawu akcesoriów za 1 PLN (wartość 299 PLN), który pozwala na użytkowanie robota nawet przez rok bez dodatkowych wydatków.

Saros 20 Sonic Complete:

  • cena promocyjna – 5499 PLN (cena regularna: 5999 PLN)

Artykuł sponsorowany na zlecenie marki Roborock

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.