TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Środa, 13 Czerwiec 2018 10:43, Wpisany przez Amadeusz Cyganek
3095555-uber-657-323
Po "procentach" ze specjalnym kierowcą?

Nie da się ukryć, że Uber ostatnio nie ma dobrej passy - usługi tej firmy przewozowej są wycofywane z kolejnych krajów, a brak rentowności koncernu sprawia, że coraz częściej pojawiają się pytania o to, w jaki sposób on funkcjonuje. Teraz zaś pora na kolejny, niezwykle kontrowersyjny pomysł, który znów może spowodować odpływ klientów.

Uber opatentował bowiem specjalną technologię, która ponoć jest w stanie wykryć, czy klient znajduje się pod wpływem alkoholu. Ma ona bazować na rejestrowaniu zachowań użytkownika i porównywaniu ich z obecnymi - analizie poddany zostanie chociażby sposób, w który klient trzyma smartfon oraz sposób poruszania się danej osoby.

Jak twierdzą przedstawiciele Ubera, takie rozwiązanie ma pomóc w dostosowaniu oferty przewozowej do klienta - dzięki temu osobami będącymi pod wpływem alkoholu mógłby się zająć kierowca, który ma już doświadczenia z pijanymi klientami. Ponadto miałoby także wzrosnąć bezpieczeństwo przewozu, gdyż taka osoba byłaby w stanie odpowiednio zaopiekować się nietrzeźwym delikwentem. 

Uber-attempts-to-patent-drunk-detection-technology
Takie rozwiązanie budzi jednak spore obawy, zwłaszcza jeśli chodzi o prywatność użytkowników Ubera. Aplikacja, według wielu działaczy na rzecz ochrony danych osobowych, nie powinna aż tak bardzo ingerować w zachowania poszczególnych osób, rejestrując ich codzienne przyzwyczajenia. 

Wielu klientów obawia się także tego, że w momencie, gdy znajdują się pod wpływem alkoholu, aplikacja będzie narzucać wyższe stawki za przejazd w związku z "trudniejszą obsługą" nietrzeźwego klienta. Cóż, jest to jak najbardziej możliwe - nieraz już bowiem widzieliśmy proces sztucznego dostosowywania stawek, np. podczas dużego obłożenia pojazdów podczas nocy sylwestrowej.

źródło: phonearena