TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Software » Google Zakupy wyświetlało oferty na broń i akcesoria
Wtorek, 06 Sierpień 2019 09:42, Wpisany przez Maksym Słomski
google zakupy broń
Karabiny, amunicja, celowniki...

Pięknie. Firma Google zakazała reklam związanych z bronią w swojej usłudze Zakupy jeszcze w 2012 roku. Teraz, po dwóch strzelaninach, w których w Stanach Zjednoczonych zginęło 30 osób, reklamy znowu pojawiły się w wyszukiwarce. Czy to jest ten słynny Real Time Marketing, czyli marketing w czasie rzeczywistym? Cóż, wygląda na to, że nie.

Chyba.

Przez ostatnie kilka dni zarówno w wyszukiwarce Google, jak i powiązanej z nią usłudze Zakupy (osobna zakładka w wyszukiwarce) można było bez problemu znaleźć broń i związane z nią akcesoria. Próba wyszukania amunicji ".223 100rd", czyli tej samej, z której korzystał zamachowiec z Dayton, skutkowało wyświetleniem najlepszych ofert na ten właśnie kaliber oraz pojemność magazynka (bębenkowy, 100 sztuk pocisków w środku).

223
Źródło: The Verge

Algorytmy Google na przestrzeni ostatnich godzin zawodziły również jeśli chodzi o możliwość wyszukania broni i innych akcesoriów. Wprawdzie fraza "AR.15 mod" nie zwracała żadnych wyników, ale już "AR fifteen mod" - jak najbardziej. Komu tłumik ognia? A może ulepszony, pewniejszy grip?



Poproszeni o komentarz przedstawiciele firmy Google wydali krótkie oświadczenie, w którym nie wyjaśnili w jaki sposób w wynikach wyszukiwania pojawiły się rzeczy zakazane.

"Nasze serca są przy ofiarach tych straszliwych tragedii. Mamy ściśle określone zasady związane z reklamami, które dopuszczamy na naszej platformie, a reklamy związane z bronią i akcesoriami je naruszają. Gdy natrafimy na tego typu treści, usuwamy je.", czytamy.

I faktycznie, reklam obecnie już nie ma, choć jeszcze kilka godzin temu były widoczne.

Co ciekawe, analogiczna sytuacja miała miejsce w Zakupach Google po strzelaninie w Parkland na Florydzie w lutym 2018 roku. Wtedy Google tłumaczyło się "błędem ludzkim".

Ciekawe jak bardzo w wyniku nowego błędu wzrosła sprzedaż reklamowanych produktów...

Źródło: The Verge, Twitter