Instalki.pl » Aktualności » Software » Volleyball Challenge – pojedynki siatkarskie na smartfonie (recenzja)
Sobota, 18 Maj 2019 10:31, Wpisany przez Przemysław Kreft
Volleyball Challenge
Wciągająca gra nie tylko dla fanów siatkówki.

Siatkówka to nasza narodowa specjalność – wystarczy przypomnieć, że reprezentacja mężczyzn zdobyła w zeszłym roku złoty medal na mistrzostwach świata. Fani tej dyscypliny nie doczekali się (z różnych względów) pełnoprawnej gry pokroju popularnej serii FIFA. Mogą jednak pograć w mniej skomplikowane tytuły – jeden z nich trafił niedawno na smartfony.

Volleyball Challenge – mobilna siatkówka z przymrużeniem oka

Cena: 0 zł / Umożliwia zakupy w aplikacji / Produkty w aplikacji: 2,99 zł - 42,99 zł za element / Android: 4.3 i nowsze
Volleyball ChallengeVolleyball Challenge to kolorowa i niezbyt skomplikowana gra siatkarska, która stawia na zabawę. A tej w tym tytule akurat nie brakuje. Rozgrywamy dynamiczne mecze jeden na jednego, rozwijamy umiejętności naszego zawodnika i zdobywamy nowe stroje. Wszystko to zostało spięte atrakcyjną oprawą graficzną i lekkim, humorystycznym podejściem.

Sterowanie odbywa się za pomocą przycisków wyświetlanych na ekranie. Po lewej stronie mamy strzałki służące do poruszania się. Z drugiej strony dostępne są przyciski służące do odbijania, wyskakiwania, czy korzystania z supermocy. Rozgrywka nie jest przesadnie trudna, ale wygrywanie pojedynków z kolejnymi zawodnikami wymaga nieco więcej niż tylko przypadkowego uderzania palcami w ekran.

Volleyball Challenge scr 1
Przechodząc kolejne etapy, odblokowujemy bonusowe moce (płonące piłki, spowolnienie czasu itp.) i rozwijamy umiejętności naszego zawodnika – możemy decydować m.in. o sile ataku, mocy serwisu, czy kondycji. Tradycyjnie nie zabrakło mikropłatności, które przyspieszają rozwój, ale nie ograniczają one rozgrywki.

Volleyball Challenge to udana produkcja. Zapewnia sporo zabawy nie tylko fanom siatkówki. Oczywiście nie jest to rozbudowana gra symulacyjna, ale z całą pewnością uprzyjemni chwilę przerwy.


Czytaj również: iPad Pro za ułamek ceny? Testujemy Chuwi Hi9 Plus