TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Software » Już niedługo Google+ przestanie istnieć. Oto sposób jak zapisać swoje dane
Sobota, 23 Luty 2019 15:58, Wpisany przez Piotr Malinowski
google zamkniecie 1
Warto wiedzieć. 

W październiku ubiegłego roku Internet obiegła wiadomość, że Google rezygnuje ze wspierania konsumenckiej wersji swojej sieci społecznościowej Google+. Kilka miesięcy po tym ogłoszeniu podano konkretną datę „śmierci” usługi – 2 kwietnia. Mimo że miała ona niezbyt duże grono użytkowników, to osoby korzystające z projektu giganta z Moutain View z pewnością odczują jej brak.

Po północy wspomnianego wyżej dnia usunięte zostaną z konta nie tylko posty i grupy społeczności, ale także wszystkie zdjęcia oraz filmy tam udostępnione. Firma dała do wiadomości, iż baza danych likwidowana będzie stopniowo – całość może zniknąć z sieci nawet za kilka miesięcy. Nie ma jednak sensu czekać do ostatniej chwili i już teraz wziąć się za zapisywanie części swoich informacji w bezpiecznym miejscu zanim ulegną one całkowitej destrukcji. Oto jak to uczynić.

Na samym początku należy przejść do Google Takeout – jest to strona, gdzie pokazane są wszystkie usługi Google, z którymi mieliśmy styczność od momentu założenia naszego konta. W tym miejscu można domyślnie utworzyć archiwum wszystkich swoich danych. Co ciekawe, Google+ nie zawiera się w jednym produkcie – w moim przypadku jest to aż pięć wpisów:

·         +1-ki w Google+ w internecie (znaczniki pojawiające się na stronach internetowych)

·         Kręgi Google+ (nasze kontakty)

·         Społeczności Google+ (dane społecznościowe)

·         Strumień Google+ (nasze posty)

·         Profil (informacje o naszym profilu)

google_3.jpg

Po przejściu do powyższej witryny należy kliknąć w opcję „Odznacz wszystko” i ręcznie wybrać interesujące nas pozycje. Przy wykonywaniu tej czynności warto zaznajomić się z opcjami archiwizacji usług – dane można zapisywać bowiem w wielu formatach. Dla przykładu, Kręgi Google+ są dostępne do zachowania w CSV, HTML, vCard oraz JSON, Społeczności Google+ w HTML oraz JSON (tutaj możemy wybrać jakie społeczności chcemy zapisać), Strumień Google+ tak samo (w tym przypadku możliwości personalizacji jest sporo, co jest widoczne na poniższym zrzucie ekranu), a dane mieszczące się w polu Profil tylko w JSON.

Screenshot_2.jpg

Po ustaleniu naszych preferencji klikamy „Dalej” na dole witryny i przechodzimy do sekcji „Dostosuj format archiwum”. Tutaj możemy wybrać typ archiwum i określić, czy chcemy je pobrać bądź zapisać w chmurze. Pakiet danych możemy zapisać w formacie .zip bądź .tgz, a jego rozmiar może mieć maksymalnie 50 GB (większe zbiory danych podzielone zostaną na kilka pomniejszych). Jeśli zaś chodzi o sposób dostarczenia plików, to po zarchiwizowaniu bez problemu jesteśmy w stanie pobrać je bezpośrednio na dysk, lecz ponadto do dyspozycji dostajemy opcje pokroju wysłania e-maila z linkiem do pobrania, dodania do Dysku Google, usługi Dropbox, OneDrive bądź Box.

google_5.jpg

Długość kompletowania danych zależy oczywiście od ich rozmiaru – ja przykładowo nigdy z Google+ nie korzystałem, więc z mojego obecnego konta Google istniejącego dwa lata musiałem specjalnie przenieść się na starsze, gdzie możliwość pobrania plików o dziwo się pojawiła. Taka możliwość jest zapewne przydatna dla tych, którzy byli aktywnymi użytkownikami zamykanej sieci społecznościowej.

Źródło: własne