TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Software » Google wprowadza do swoich Map znaczniki kontroli drogowej - policja żąda likwidacji tej funkcji
Czwartek, 07 Luty 2019 15:04, Wpisany przez Piotr Malinowski
nypd google
Służby używają rozsądnej argumentacji.

Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że policja nie przepada za osobami informującymi innych kierowców na temat pozycji fotoradarów i punktów kontroli drogowej. Dlatego też w momencie, kiedy Google postanowiło do swoich Map wprowadzić możliwość zaznaczania takich punktów, to służby nie mogły przejść obok tego obojętnie.

Mowa tutaj o New York Police Department (NYPD) – organ ścigania wystosował do Google specjalne pismo, w którym domaga się wycofania aktualizacji. Treść części listu znajdziecie poniżej.

„Zamieszczanie takich informacji publicznie jest nieodpowiedzialne, ponieważ służy jedynie pomocą dla niekompetentnych i nietrzeźwych kierowców. Umieszczanie znaczników kontroli drogowej pomaga ominąć takim osobom punkty kontrolne i zachęca do dalszego lekkomyślnego prowadzenia pojazdu. Ujawnienie lokalizacji takich informacji naraża tych kierowców, a także ich pasażerów i ogół społeczeństwa, na niepotrzebne ryzyko.”

Argumentacja NYPD jest logiczna, lecz nie ujmuje żadnych pozytywnych aspektów takiej funkcji. Nie omieszkał o nich wspomnieć rzecznik Google, który wystosował wiadomość zwrotną do nowojorskiej policji.

„Bezpieczeństwo jest priorytetem podczas opracowywania funkcji nawigacyjnych w Google. Wierzymy, że informowanie kierowców o zbliżających się fotoradarach czy kontrolach prędkości pozwoli być im bardziej ostrożnym i podejmować odpowiedzialniejsze decyzje na drodze.”

Na ten moment u nas w kraju funkcja będąca tematem dyskusji nie jest dostępna, lecz trudno przypomnieć sobie sytuację, w której to nasze organy walczyłyby z Yanosikiem umożliwiającym to samo, co nowa aktualizacja Map Google. Co więcej, Yanosik ma nawet zawiązaną współpracę z policją.

Źródło: Android Police