TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Software » Microsoft przyznaje, że przesadził z agresywną promocją Windows 10
Piątek, 23 Grudzień 2016 15:46, Wpisany przez Wojtek Onyśków
windows 10
Pracownik firmy wyjaśnia, że jeden krok nie był przemyślany.

W trakcie rocznej promocji każdy posiadacz Windows 7 lub Windows 8 mógł za darmo zaktualizować swój system do Windows 10. Im bliżej końca oferty, tym Microsoft mocniej starał się promować swój system.

Doprowadziło to do wielu nachalnych sytuacji, w trakcie których niektórym użytkownikom system zainstalował się pomimo braku akceptacji. Teraz Chris Capossela z działu marketingu Microsoftu przyznaje, że część rozwiązań nie była do końca przemyślana.

Capossela wyjaśnia, że jego firma przesadziła z jednym elementem kampanii promocyjnej. Chodzi o zmianę działania charakterystycznego przycisku X, który od zawsze służył anulowaniu i zamykaniu okienek.

W przypadku ramki zachęcającej do aktualizacji naciśnięcie przycisku X oznaczało niejako zgodę na zainstalowanie systemu. Pliki instalacyjne Windows 10 były pobierane i przygotowywane w tle.

Capossela wspomina, że już kilka godzin po wydaniu felernej aktualizacji zrozumiał, że jego zespół posunął się za daleko. Tłumaczy również, że zmian nie można było tak po prostu cofnąć i sytuacja trwała przez dwa tygodnie, aż do wydania kolejnej łatki. Microsoft rzekomo wyciągnął z tego sporo wniosków.

Źródło: Softpedia