Instalki.pl » Aktualności » Nauka » Sonda Voyager 1 przesyła tajemnicze dane spoza Układu Słonecznego
Piątek, 20 Maj 2022 14:18, Wpisany przez Anna Borzęcka
voyager-1
Naukowcy z NASA mają zagadkę do rozwiązania.

Mimo że sonda Voyager 1 została wystrzelona w kosmos 45 lat temu, ta wciąż kontynuuje swoją podróż. W sierpniu 2012 jako pierwsza sonda wykonana przez człowieka przekroczyła nawet heliopauzę i znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej, w której pozostanie na zawsze. Mimo że teraz dzielą ją od Ziemi miliardy kilometrów, wciąż przesyła ona dane na Ziemię. Jak jednak ostatnio zauważono, niektóre z tych danych są bardzo dziwne.

Voyager-1 zgłupiała w przestrzeni międzygwiezdnej


NASA poinformowała w środę, że chociaż sonda nadal działa prawidłowo, odczyty z jej systemu artykulacji i kontroli położenia (AACS), wydają się nie pasować do orientacji statku kosmicznego i tego, dokąd się przemieszcza. System generuje po prostu losowe dane. Wszystko to sugeruje, że Voyager 1 najprościej mówiąc jest zdezorientowany co do swojego położenia w kosmosie.

System AACS jest bardzo istotną częścią sondy Voyager 1. Wysyła on bowiem do NASA dane o otaczającym pojazd środowisku międzygwiezdnym i wpływa na to, że jego antena jest skierowana dokładnie w stronę naszej planety.

Na szczęście mimo ewidentnego problemu z AACS, antena sondy Voyager 1 wciąż jest w stronę Ziemi skierowana. Sonda odbiera i wykonuje bowiem polecenia NASA, jak również wysyła dane. Problem nie spowodował też przejścia pojazdu w tryb awaryjny.



W tej chwili nie wiadomo, czy zarejestrowana anomalia wpłynie na przyszłość sondy i na przykład wkrótce sprawi, że ta przestanie działać, a co za tym idzie – zbierać i wysyłać cenne naukowo infomacje. Naukowcy z NASA chcą jednak dowiedzieć się, co sprawia, że system AACS generuje losowe dane, choć będzie to nie lada wyzwaniem.

Leciwe sondy


Sondy Voyager zostały wysłane w przestrzeń kosmiczną w 1977 roku - Voyager 2 20 sierpnia, a Voyager 1 5 września. Obydwie dotarły w okolice Jowisza i Saturna, jednakże Voyager 2 odwiedziła dodatkowo orbity Urana i Neptuna. Dzisiaj sonda Voyager 1 znajduje się jednak już 23 miliardy kilometrów, a Voyager 2 19 miliardów kilometrów z dala od Ziemi. To sprawia, że sygnał radiowy podróżujący z prędkością światła potrzebuje aż 20 godzin i 33 minuty na dotarcie do odleglejszego z pojazdów, co utrudnia komunikację z nimi.



Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak samo będzie w przypadku misji sond Voyager. Nawet jeśli ostatnie problemy z systemem AACS nie sprawią, że Voyager 1 przestanie działać teraz, oczekuje, że obydwa pojazdy przestaną działać w okolicy 2025 roku, gdy zabraknie im energii do zasilania ich ogrzewaczy. W rezultacie te z czasem po prostu zamarzną. Mimo to, NASA spróbuje wydłużyć ich żywot o tyle, o ile to będzie możliwe.

Co istotne, póki co w przypadku sondy Voyager 2 nie odnotowano takich problemów z systemem AACS, jak w przypadku sondy Voyager 1. Cóż, mam nadzieję, że obydwie sondy będą w miarę bezproblemowo przemierzać przestrzeń międzygwiezdną aż do 2025 roku lub jeszcze dłużej.

Źródło: NASA, fot. tyt. NASA/JPL-Caltech