TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Nauka » NASA ma szansę stworzyć pierwszy sztuczny deszcz meteorytów
Niedziela, 17 Maj 2020 09:31, Wpisany przez Anna Borzęcka
meteor-shower-1
Szykuje się ciekawe widowisko.

W lutym 2022 roku NASA zamierza wysłać w przestrzeń kosmiczną satelitę DART, który kilka miesięcy później, w październiku, uderzy w mały księżyc planetoidy Didymos. W ten sposób agencja sprawdzi, czy tego typu manewr pozwoliłby na zmianę trajektorii lotu asteroidy potencjalnie zagrażającej Ziemi. Co jednak ciekawe, realizacja omawianej misji może przynieść nieprzewidziany wcześniej skutek, w postaci... sztucznie wywołanego deszczu meteorytów. Pokazały to nowe badania opublikowane w czasopiśmie The Planetary Science Journal.

W jaki sposób satelita uderzający w planetoidę lub jej księżyc miałby doprowadzić do deszczu meteorytów? To bardzo proste. Kolizja zwyczajnie doprowadziłaby do wystrzelenia materiału z powierzchni asteroidy w przestrzeń kosmiczną, częściowo w stronę naszej planety. Na szczęście zdaniem naukowców tego wystrzelonego materiału nie byłoby na tyle dużo, by mogły spowodować na Ziemi jakiekolwiek problemy. Z naszej perspektywy byłyby one jedynie widowiskiem.

Niestety, odłamki skalne powstałe podczas misji DART i późniejszych podobnych nie będą całkowicie niegroźne. Te mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla wszelakich kosmicznych pojazdów - i tych bezzałogowych, i tych załogowych.

dart-schemat
Schemat obrazujący przebieg misji DART. | Źródło: NASA

"Badanie wykazało, że bardzo mało materiału wystrzelonego przez DART dotrze na naszą planetę, a większość odłamków dotrze na nią dopiero po tysiącach lat. Jednak niektóre z nich, wyrzucone w przestrzeń z najwyższymi prędkościami, mogą niemal natychmiast trafić na trajektorie przechodzące przez Ziemię [...]."

Zdecydowana większość odłamków skalnych wygenerowana przez zderzenie satelity DART z księżycem planetoidy Didymos pozostanie przy samej planetoidzie ze względu na siłę grawitacji. Niewielka ich liczba może szybko dotrzeć do ziemi, a inne fragmenty dopiero za wiele stuleci. Cały materiał, który trafi do naszej atmosfery, spali się w niej, wytwarzając taką poświatę, jak zupełnie naturalne deszcze meteorytów.

NASA planuje bacznie obserwować to, co będzie się działo zaraz po kolizji satelity DART z księżycem asteroidy Didymos. Mam nadzieję, że żaden z odłamków skalnych, który w wyniku tej kolizji powstanie, nie uszkodzi żadnego innego, bardzo cennego pojazdu, który obecnie przebywa w przestrzeni kosmicznej.

Źródło: The Planetary Science Journal, Foto. tyt. Pexels/Roman deep