TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Nauka » NASA stworzyła mapę tlenku węgla powstałego podczas pożarów w Amazonii
Wtorek, 27 Sierpień 2019 13:19, Wpisany przez Anna Borzęcka
pozar amazonia
Sytuacja nie wygląda dobrze.

Na obszarze „zielonych płuc świata”, czyli amazońskiego lasu deszczowego, w tym roku miało miejsce ponad 75 tysięcy pożarów – jest to niechlubnym rekordem tego regionu. Wiele z tych pożarów miało miejsce tylko w sierpniu. Jak można się domyślać, doprowadziły one do emisji ogromnych ilości gazów cieplarnianych do atmosfery. NASA postanowiła pokazać na mapie, jak wiele za sprawą pożarów znalazło się w powietrzu tlenku węgla, i to zaledwie w ciągu dwóch tygodni.

NASA stworzyła swoją mapę z użyciem danych zebranych przez urządzenie Atmospheric Infrared Sounder (AIRS), które jest zamontowane na pokładzie satelity Aqua. Obejmuje ona okres od 8 do 22 sierpnia i pokazuje przemieszczanie się tlenku węgla wysoko w atmosferze.

Jak widać na animacji, chmury dymu zawierające tlenek węgla najpierw pojawiły się w północno-zachodniej Amazonii, a następnie przemieściły się mocniej na południe i wschód. Te same chmury przyczyniły się między innymi do zasłonięcia Słońca w mieście Sao Paulo, w którym mieszka ponad 12 milionów ludzi. Za ich sprawą dzień dosłownie zamienił się w noc.



Aby stworzyć każdą klatkę animacji, NASA uśredniła dane o obecności tlenku węgla z okresu trzech kolejnych dni. Kolor zielony wskazuje na nich na stężenie tlenku węgla na poziomie około 100 części na miliard względem objętości (ppbv), żółty – na stężenie na poziomie 120 ppbv, a bordowy na około 160 ppbv. Jednostka części na miliard względem objętości (ppbv) jest stosowana do opisu stężeń zanieczyszczeń i określa się ją jako liczbę jednostek masy zanieczyszczenia (w tym przypadku tlenku węgla) na 1000 milionów jednostek masy całkowitej (w tym przypadku powietrza).

Tlenek węgla może utrzymywać się w atmosferze nawet miesiąc i przemierzać dalekie dystanse. Dlatego NASA zamierza go obserwować. Chociaż obecnie znajduje się on wysoko w atmosferze, silne wiatry mogą sprowadzić go niżej, mocno obniżając jakość powietrza, jakim oddychamy. Przypomnijmy, że tlenek węgla jest niesamowicie niebezpieczny – jako że ten posiada dużo wyższe powinowactwo do hemoglobiny niż tlen, trwale łączy się on z hemoglobiną, nie pozwalając na dostarczanie tlenku do tkanek organizmu. Zatrucie tlenkiem węgla może prowadzić do śmierci – wystarczy do tego wdychanie powietrza ze stężeniem 0,16% objętościowego CO.

Wiele osób obwinia o występowanie amazońskich pożarów prezydenta Brazylii – Jaira Bolsonaro. Ten, aby odciągnąć od siebie krytykę, obwinia o nie z kolei ugrupowania pozarządowe. W obliczu narastającej presji w ubiegły piątek Bolsonaro wysłał do walki z ogniem siły wojskowe. Tymczasem brazylijskie władze odrzuciły pomoc finansową oferowaną przez państwa G7. Mamy nadzieję, że mimo tego pożary uda się powstrzymać.

Źródło: NASA