TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Czwartek, 11 Lipiec 2019 10:58, Wpisany przez Anna Borzęcka
lodowiec1
Przerażająca perspektywa.

Obrazy topniejącej pokrywy lodowej Arktyki poważnie działają na wyobraźnię, ale w rzeczywistości potencjalny udział bieguna północnego w podnoszeniu światowego poziomu morza nie dorównuje Antarktydzie, nawet jeśli jej cofający się lód mniej przyciąga wzrok. Nowe badania pokazały, że ukryta niestabilność antarktycznego lodu może zwiększyć jego spływ do oceanów, podnosząc poziom morza z większą prędkością niż oczekiwano.

W ciągu sześciu ostatnich lat pięć dokładnie obserwowanych antarktycznych lodowców zaczęło tracić lód w dwukrotnie wyższym tempie niż wcześniej. Co najmniej jeden z nich, Thwaites, jest narażony na poddanie się wspomnianej niestabilności. Ta może doprowadzić do niebywale szybkiego wypychania lodu do oceanu.

Z powodu nieprzewidywalnych wahań klimatu i niedoboru danych trudno powiedzieć, jak wiele lodu lodowiec straci w ciągu następnych 50 do 800 lat. Naukowcy z Instytutu Technologicznego Georgii, Uniwersytetu Waszyngtońskiego oraz Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA uwzględnili niestabilność w 500 symulacjach, które pokazały różne potencjalne scenariusze związane z przyszłością lodowca.

Chociaż wyniki symulacji nie zawsze były takie same, razem wskazywały na to, że prędzej czy później niestabilność zostanie uruchomiona. Co więcej, po osiągnięciu przez proces punktu krytycznego, nie będzie można go zatrzymać. Oznacza to, że nawet jeśli globalne ocieplenie minie, w późniejszych stuleciach niestabilność nadal wypychałaby lód do oceanu w przyspieszonym tempie.

Jak bardzo za sprawą niestabilności ma podnieść się poziom morza? Najprzychylniejsze scenariusze zakładają wzrost o 50 centymetrów, a te czarniejsze o 5 metrów. Nie mówimy o scenariuszach najczarniejszych, gdyż naukowcy użyli w swoich symulacjach jedynie dzisiejszych współczynników topnienia lodu. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby tempo topnienia lodu w przyszłości wzrosło.

Jeśli światowy poziom morza podniesie się aż o 5 metrów, zatopionych zostanie wiele miast na świecie, w tym w Polsce. Na szczęście, nie stanie się to natychmiast. Zdaniem badaczy lodowiec Thwaites może masowo zacząć tracić lód za 200 do 600 lat, w zależności od topografii podłoża, na którym ten jest położony. Póki co to podłoże nie jest zbyt dobrze znane.

polska1
Polskie wybrzeże po podniesieniu poziomu morza o 5 metrów | Źródło: FloodMap

Niektóre regiony świata już doświadczają skutków globalnego ocieplenia w postaci okresowych corocznych podtopień, a w przyszłości jak widać będzie tylko gorzej. Niestety, jest to wynikiem działalności człowieka, bowiem zdaniem Smithsonian Institution przez około 2000 lat, aż do końcówki XIX wieku, poziom mórz był prawie zupełnie stabilny, a podczas globalnego ocieplenia podniósł się o jakieś 20 centymetrów.

Pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego to Antarktyda ma mieć tak wielki wpływ na poziom morza, a nie Arktyka. Otóż, Arktyczny lód już unosi się w wodzie. Tak więc, gdy ten będzie się topił, nie spowoduje zmiany poziomu morza. Większość lodu Antarktydy to z kolei lód lądowy, a gdy ten znajdzie się w wodzie, spowoduje duży skok w poziomie morza.

"W lądolodzie Antarktydy jest prawie osiem razy więcej lodu niż w lądolodzie Grenlandii i 50 razy więcej niż we wszystkich górskich lodowcach na świecie.", powiedział Alex Robel, jeden z badaczy.

Jeżeli nie uda nam się zmniejszyć emisji CO2, a w związku z tym powstrzymać globalnego ocieplenia, takie miasta jak Gdańsk, Elbląg, Amsterdam i wiele innych przybrzeżnych miejscowości znajdzie się pod wodą. Doskonale pokazuje to internetowy symulator podtopień. Musimy zatem pośpieszyć się w podejmowaniu kolejnych zapobiegawczych wysiłków.

Źródło: PNAS