TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Poniedziałek, 11 Luty 2019 09:34, Wpisany przez BS
marco
Wypełniły one jednak swoją misję.

Mars Cube One to misja rozpoczęta w maju ubiegłego roku. Dwa satelity (MarCO-A i MarCO-B) miały pomóc statkowi InSight bezpiecznie wylądować na powierzchni Czerwonej Planety. Swoje zadanie wypełniły tak jak oczekiwano, a potem... zniknęły.

Sondy MarCO nazwane zostały potocznie EVE i WALL-E na cześć robotów z popularnej animacji Pixara. Były one pierwszymi satelitami CubeSat, które miały pomóc w przeprowadzaniu misji kosmicznej - i zadanie to wykonały doskonale. Nie dość, że pomogły niemalże w czasie rzeczywistym obserwować lądowanie InSight na Marsie, to przesłały pierwsze zdjęcie zrobione przez statek na powierzchni tej planety.

Jednak po sukcesie Mars Cube One, pod koniec grudnia MarCO-B, a od początku stycznia także MarCO-A, przestały odbierać sygnały NASA. Badacze nie są pewni, co jest powodem tej sytuacji. Podejrzewa się, że to wina promieniowania, które w jakiś sposób uszkodziło elektronikę obu satelit, przez co nie są one w stanie ustawić anten sygnałowych w kierunku Ziemi. Oznaczałoby to koniec ich misji.

Druga, nieco bardziej optymistyczna wersja jest taka, że cubesaty znalazły się zbyt daleko od Słońca i nie ustawiają paneli słonecznych w jego kierunku. To jednak może zmienić się w nadchodzących miesiącach, bowiem lecąc po swojej orbicie, oba urządzenia z czasem będą tylko bliżej naszej gwiazdy. W związku z tym zespół Mars Cube One planuje jeszcze kilkukrotnie ponawiać próby nawiązania połączenia.

Jednak nawet jeśli musimy na dobre pożegnać satelity MarCO, to i tak nie jest to ogromna strata. Wypełniły one bowiem swój najważniejszy cel - pokazały, że tak małe urządzenia mogą być przydatne, funkcjonalne i mogą pomagać w dalszych rejonach kosmosu nawet w takich zadaniach, jak lądowania statków. Otwiera to nowe możliwości i sprawia, że znacznie łatwiej będzie można podejmować różnego rodzaju misje. 

Źródło: The Sun