Instalki.pl » Aktualności » Internet » UOKiK bada klauzule inflacyjne u telekomów. Mogą krzywdzić konsumentów
Czwartek, 24 Listopad 2022 09:32, Wpisany przez Maksym Słomski
klauzule inflacyjne
Słuszne posunięcie.

Czy firmy mogą przerzucać na konsumentów koszty inflacji? Wydawać by się mogło, że jest to ze wszech miar słuszne. W końcu firmy również płacą więcej za towary i usługi, a na kogo przenieść zwiększone wydatki, skoro właśnie nie na konsumentów? Odrębnego zdania wydaje się być Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zapowiedział przyjrzenie się operatorom komórkowym oraz wprowadzanym przez nich klauzulom inflacyjnym. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zbada zapisy uprawniające do zmian wysokości opłat w umowach na czas oznaczony. Na celowniku znalazły się Orange Polska, T-Mobile Polska i P4, czyli operator Play.

Klauzula inflacyjna - czy zgodna z prawem?


W ostatnim czasie informowaliśmy Was o tym, że wszyscy główni operatorzy komórkowi w Polsce zaczęli stosować tzw. klauzule inflacyjne. Pozwalają one podnieść konsumentom opłaty za świadczone usługi w trakcie trwania umowy, co nie może być powodem do zerwania umowy. Poważne wątpliwości może budzić fakt, iż dzieje się to w przypadku umów na czas określony. Podwyżki uzależniono od ogłaszanego przez Główny Urząd Statystyczny średniorocznego wskaźnika cen i usług konsumpcyjnych.

Zobacz też: Orange podnosi ceny we wszystkich taryfach na kartę

"Środowisko ekonomiczne, w którym funkcjonujemy od kilkunastu miesięcy, sprawia, że przedsiębiorcy podejmują działania mogące negatywnie oddziaływać finansowo na konsumentów. Zmiany istotnych elementów trwającego zobowiązania nie zawsze są dopuszczalne, dlatego wszcząłem postępowania wyjaśniające w sprawie wprowadzonych przez operatorów komórkowych klauzul inflacyjnych. Podejrzewamy, że mogą one stanowić klauzule abuzywne, a zatem niedozwolone prawnie zapisy, które rażąco naruszają interesy konsumentów. Cena usługi jest tym elementem, który powinien być jasno i zrozumiale komunikowany konsumentowi na etapie zawierania umowy, zaś skutki zobowiązania powinny być w każdych warunkach możliwe do przewidzenia dla konsumenta, stanowią bowiem jedno z podstawowych kryteriów decyzji o zawarciu umowy z przedsiębiorcą" – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Tomasz Chróstny zauważa, że zmiany wprowadzane do umów powinny zabezpieczać interesy obu stron. Klauzula inflacyjna natomiast działa wyłącznie na korzyść przedsiębiorców. Jak ustalił UOKiK, Orange Polska podwyżki z tytułu klauzuli przewiduje, gdy nastąpi wzrost cen o co najmniej 3,5 proc. w stosunku do poprzedniego roku. W przypadku T-Mobile i P4 wartość ta wynosi już tylko 3 procent. P4 zastrzega sobie nawet zmianę wynikającą ze... zmiany kursu EURO.



Nikt nie obniży ceny, jeśli inflacja spadnie


Co ciekawe, klauzula inflacyjna w Orange nie przewidują obniżek cen w sytuacji, gdy inflacja spadnie, o ile wcześniej nie zostaną wprowadzone podwyżki inflacyjne. Zastrzeżenia takie widnieją też w klauzuli u T-Mobile, jednakże tam niejasna jest kwestia obniżek. UOKiK uważa, że klauzule mogą być niezrozumiałe dla konsumentów.

"Postanowienia stosowane w umowach muszą być jasne, precyzyjne i zrozumiałe dla przeciętnego konsumenta. Istotne jest, aby konsumenci wiedzieli jakie są zasady, na podstawie których mają być świadczone usługi w ramach umowy terminowej i mieli świadomość, jaką cenę będą płacić za usługi telekomunikacyjne. Wprowadzone przez operatorów komórkowych klauzule do umów, które pozwalają im na podniesienie cen o poziom inflacji, zostaną przez nas sprawdzone pod kątem abuzywności i naruszania zbiorowych interesów konsumentów" – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Postępowania wyjaśniające w sprawie operatorów mogą skutkować postawieniem zarzutów i nałożeniem kary w wysokości do 10 proc. obrotu.

Źródło: UOKiK