Instalki.pl » Aktualności » Internet » Vinted na celowniku UOKiK. Chodzi o pieniądze sprzedających
Czwartek, 14 Październik 2021 09:03, Wpisany przez Maksym Słomski
vinted regulamin uokik
Kontrowersyjne praktyki Vinted.pl.

Vinted jest popularną internetową platformą sprzedażową, umożliwiającą sprzedaż i wymianę używanej odzieży przez osoby prywatne. W związku z licznymi skargami ze strony użytkowników, jej dotychczasowej działalności i praktykom przyjrzy się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Poinformował o tym w najnowszym komunikacie prasowym Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

UOKiK wszczyna postępowanie wobec Vinted


Do UOKiK dotarło wiele skarg na prowadzony przez spółkę VINTED UAB z Wilna serwis Vinted.pl. Urząd informuje, że trafiły doń skargi dotyczące między innymi blokowania pieniędzy otrzymanych za sprzedaż w sytuacji, w której konsument nie chciał przesłać zdjęcia lub skanu dowodu osobistego bądź wyciągu z konta bankowego, w celu weryfikacji tożsamości.

Regulamin sklepu mówi, iż pieniądze ze sprzedaży zgromadzone w e-portfelu można bez opłat przelać na swoje konto bankowe. W regulaminie nie ma uregulowanej kwestii potwierdzania tożsamości i brakuje w nim informacji, że środki z e-portfela mogą zostać zablokowane. Nieco więcej w tej kwestii zdradza polityka prywatności, która to jednak nie jest regulaminem i nie może określać zasad korzystania z serwisu. To w niej czytamy, że dostawca usług płatniczych, firma ADYEN z Holandii, może poprosić o weryfikację tożsamości. Próg kwotowy dla takiej weryfikacji nie został jednoznacznie określony.

"Zarzuty wobec Vinted dotyczą w pierwszej kolejności braku jasnej, jednoznacznej informacji udzielonej we właściwym czasie, czyli najpóźniej przed podjęciem decyzji o pierwszej transakcji za pośrednictwem serwisu. Gdyby konsumenci wiedzieli, że w pewnym momencie spółka może uniemożliwić im wypłatę pieniędzy w sytuacji braku przekazania zdjęcia dowodu osobistego czy wyciągu z konta bankowego, a zatem sensytywnych informacji, to mogliby nie zdecydować się na sprzedawanie rzeczy za pośrednictwem Vinted" – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

vinted uokik

UOKiK przytacza kilka przykładowych skarg konsumentów. W jednej z nich czytamy:

"Założyłam konto na platformie sprzedażowej Vinted.pl. W pewnym momencie środki zgromadzone w portfelu Vinted za sprzedane rzeczy zostały zablokowane. Dostałam informację z Vinted, że z uwagi na dokonywanie płatności muszę potwierdzić swoją tożsamość wysyłając skan dowodu osobistego, paszportu lub prawa jazdy. (...) Czuję się oszukana i okradziona, ponieważ skoro taki dokument jest wymagany powinno to być już wymagane przy założeniu konta a nie dopiero po sprzedaży rzeczy. W ten sposób mam zablokowane 307 zł, których nie mogę wypłacić."

Zarzutów wobec Vinted jest więcej


Urząd ma też wątpliwości związane z brakiem czytelnej informacji dotyczącej przeprowadzania transakcji bez ponoszenia opłat z tytułu Ochrony Kupującego. Opłata ta wynosi 2,90 złotych oraz 5% ceny kupowanego przedmiotu - ma ona gwarantować zwrot pieniędzy w sytuacji, gdy zakupiony przedmiot dotrze uszkodzony lub w ogóle nie zostanie wysłany. Serwis domyślnie wiąże chęć skorzystania z Ochrony Kupującego w momencie kliknięcia przycisku Kup Teraz. W ten sposób nie da się z niej zrezygnować, a jedyną metodą by to zrobić, jest uprzednie kliknięcie w przycisk "zapytaj o przedmiot" i umówienie się na sprzedaż poza systemem.

"VINTED nie przekazuje konsumentom informacji o możliwości zakupu przedmiotów bez uiszczania opłaty związanej z Ochroną Kupującego we właściwym czasie, w jasny i jednoznaczny sposób. W efekcie mogą oni nie zdawać sobie sprawy z możliwości zakupu bez konieczności uiszczania tej kwoty. Gdyby o tym wiedzieli, to np. mając już wcześniejsze dobre doświadczenia z danym sprzedającym, mogliby nie zdecydować się na dodatkowo płatną usługę" - mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Za swoje praktyki Vinted grozi kara w wysokości do 10% rocznego obrotu.

Źródło: UOKiK