TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Internet » Polska giełda Bitmarket zniknęła, a wraz z nią ok. 112 mln złotych
Czwartek, 11 Lipiec 2019 09:30, Wpisany przez Maksym Słomski
bitmarket scam upada
Biznes w polskim wydaniu.

Od afery Amber Gold minęło już trochę czasu. Teraz przyszła pora na podobną aferę, mającą miejsce w świecie kryptowalut. Najstarsza polska giełda wirtualnych pieniędzy przestała właśnie istnieć. Wraz z Bitmarket zniknęły wszystkie zgromadzone na niej cyfrowe środki wielu Polaków. Mowa o kwocie ponad 112 milionów złotych.

Zamknięcie Bitmarket nastąpiło w typowym stylu, który charakteryzował niemalże wszystkie wcześniejsze kryptowalutowe przekręty. Na stronie polskiej giełdy pojawił się zdawkowy komunikat o utracie płynności finansowej. Wszystkie kanały komunikacji zostały zamknięte, a użytkownicy posiadający wcześniej pokaźne aktywa na Bitmarket zostali pozostawieni samym sobie.

"Szanowni Użytkownicy. Z przykrością informujemy, że wskutek utraty płynności z dniem 08.07.2019 roku Serwis Bitmarket.pl/net został zmuszony zakończyć swoją działalność. Będziemy informować Państwa o dalszych krokach" - informowało krótkie obwieszczenie.

Od razu po incydencie, na Facebooku utworzono specjalną grupę Bitmarket - poszkodowani, która ma ułatwić złożenie w przyszłości ewentualnego pozwu zbiorowego. Dołączyło już do niej ponad 2300 osób. Na tę chwilę złożenie pozwu jest niemożliwe, gdyż trudno jest wskazać podejrzanych w sprawie. Obecnie do prokuratury wpływają jedynie kolejne zawiadomienia od osób, które nierzadko straciły swoje oszczędności życia.

Podaje się, że poszkodowanych mogło zostać nawet ponad 60 000 osób. Szacuje się, że w depozytach znajdowało się ponad 2300 Bitcoinów o wartości ponad 112 milionów złotych. Oczywiście wartość kryptowaluty zmienia się dynamicznie.

Osoby, które zdeponowały środki na giełdzie nie mają wątpliwości co do tego, że miała miejsce najzwyklejsza w świecie, zuchwała kradzież. Exit scam to jedna z najpopularniejszych form oszustwa, jakich mogą dopuścić się włodarze tego typu giełd.

Pierwsze symptomy problemów pojawiały się już kilka miesięcy temu. Wypłaty środków trwały coraz dłużej, a od użytkowników wymagano często potwierdzania swojej tożsamości. Eksperci twierdzą, że model działania giełdy Bitmarket nie był rentowny i już sam ten fakt powinien wzbudzić u wielu osób zasadne podejrzenia.

Bitmarket to kolejna polska giełda po Bitcurex i Coinroom, która znika w tajemniczych okolicznościach. Są to intytucje nie podlegające żadnemu nadzorowi finansowemu. W przypadku sytuacji jak opisana powyżej, poszkodowanym nie przysługuje zwrot pieniędzy z funduszu gwarancyjnego.

Niestety, przykład Bitmarket i innych popularnych giełd, które "wyparowały" w mgnieniu oka wciąż nie nauczył wielu osób tego, że obrotowi kryptowalutami wciąż bliżej do hazardu i szarej strefy, niż rozsądnego inwestowania. Niezależnie od tego jak wielkie pieniądze można zarobić na wirtualnym pieniądzu, równie duże można stracić, jeśli tylko będzie się nieostrożnym lub... miało pecha.

Źródło: Bitmarket, Money.pl