TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Piątek, 04 Styczeń 2019 14:36, Wpisany przez Piotr Malinowski
zelda 01
Znaleziska dokonał YouTuber.

Rzadko kiedy zdarza się, aby ktoś odkrył coś jeszcze nieznanego w grze, która ma na karku już ponad 30 lat. Gdy jednak tak się dzieje, to o sprawie robi się głośno, a użytkownicy głowią się czy to już aby na pewno wszystko co można znaleźć w danej produkcji.

Wydawać by się mogło, że pierwsza The Legend of Zelda wydana w 1986 jest już poznana w stu procentach. Okazuje się jednak, że nie do końca. Tytułowego znaleziska dokonał zagraniczny YouTuber SKELUX, który na swoim kanale często porusza tematy dotyczące ciekawostek w grach ze stajni Nintendo.

W materiale prezentującym minusowy świat w Zeldzie, twórca na początku wyjaśnia na jakiej zasadzie działają tego typu lokacje. Chodzi o wykorzystanie wad w strukturze kodu gry i potem swobodnym poruszaniu się po danych jego częściach tak, jakby były prawidłową np. lokacją w danym tytule. Silnik gry interpretuje znajdowanie się w tego typu sytuacji jak najbardziej poprawnie i wygeneruje często bardzo dziwaczne wariacje poziomów.

Świat znaleziony w The Legend of Zelda należy do niezbyt grywalnych etapów. Od samego początku można zauważyć masę błędów i wiele glitchy praktycznie na każdym kroku. Ten dziwny poziom jest taki dlatego, że nie został stworzony przez twórców, ale jest generowany w czasie rzeczywistym przez silnik gry, który próbuje zrozumieć pojawiające się dane.


Tak czy siak to wydarzenie jest bardzo ciekawe jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mówimy o dinozaurze wśród gier wideo. To odkrycie w żaden sposób nie wpłynie na to jak ludzi będą postrzegać teraz pierwszą Zeldę – należy to uznać za zwykłą ciekawostkę i mieć świadomość, iż takie coś w ogóle istnieje.

Źródło: YouTube