TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Piątek, 10 Sierpień 2018 15:26, Wpisany przez Bartek Szcześniak
hitler w niemieckim wolfensteinieWładze RFN zdecydowały się w końcu traktować gry tak jak filmy.

Symbole nazistowskie nie kojarzą się w Polsce dobrze. Ba, propagowanie ich jest nawet karalne. Jednak wykorzystywanie w celach artystycznych czy w scenach związanych z historią jest dozwolone, podobnie jak w Niemczech. No cóż… prawie. 

Mimo zezwolenia na używanie swastyk w filmach, czy programach dokumentalnych, symbole te w grach były skutecznie cenzurowane za naszą zachodnią granicą.  Potrafiło to prowadzić do absurdalnych sytuacji, w których twórcy postanawiali ogolić Hitlerowi wąsa, aby wypuścić grę na terenie RFN. Tak właśnie skończył Wolfenstein II, czyli gra, która kojarzy się głównie z walką z nazistami.



W oficjalnym komunikacie organizacji game (German Games Industry Association) władze postanowiły w końcu zezwolić na umieszczanie w grach symboli „niekonstytucyjnych organizacji”. Ale nie myślcie, że twórcy będą mieli pełną swobodę w tej kwestii. Żeby użyć symbolu faszystowskiego, jego obecność będzie musiała służyć celom naukowym, albo obrazowała historyczne bądź bieżące zdarzenia. Jednak to powinno spokojnie wystarczyć.

Źródło: game