TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Środa, 13 Czerwiec 2018 08:43, Wpisany przez Wojciech Błachno
Xbox One X
Kierunek rozwoju elektronicznej rozrywki może być tylko jeden.

Za nami konferencje dwóch największych graczy rynku konsolowego na targach E3 – Microsoft i Sony. Obecną generację konsol, którą można określić jako 8,5, reprezentują głównie Xbox One X i PlayStation 4 Pro. Obie z nich osiągają już pewne limity, choć pod względem graficznym, to co pokazało przede wszystkim Sony, ale również Microsoft, nadal powoduje opad szczęki. Jednak można było oczekiwać, choć niewielkiej zajawki tego, na co możemy liczyć w dziewiątej generacji.

Microsoft gra w otwarte karty

W tej kwestii dopisał jedynie Microsoft. Phill Spencer, tuż przed rewelacyjnym i spektakularnym zakończeniem konferencji giganta, wspomniał o postępujących pracach nad nową konsolą i planach wprowadzenia streamingu gier na wiele urządzeń. Co można z tego wywnioskować?

A no to, że gigant planuje mocno wykorzystać to, w czym się wyspecjalizował przez kilka ostatnich lat, zaniedbując nieco rynek konsumencki. Chodzi o usługi chmurowe, z usługą Azure na czele. Odrobinę gdybając, załóżmy, że Microsoft będzie chciał nam zaoferować możliwość grania w najnowsze tytuły, bez konieczności posiadania mocnego sprzętu, a nawet konsoli. Wyobraźmy sobie możliwość grania w dowolną grę z biblioteki Xbox Game Pass, na dowolnym urządzeniu. Nieważne czy jest to smartfon, czy stary laptop – istotne będzie jedynie dobre połączenie z Siecią. Całą resztą zajmie się chmura Microsoftu.

Streaming gier czyli orzech trudny do zgryzienia

Mam na myśli tu usługę podobną do niesławnego już OnLive czy obecnej oferty Nvidii, czyli Geforce Now i GameStream. Propozycja Nvidii nie jest jeszcze wszędzie dostępna i w zasadzie skupia się na wykorzystaniu posiadanej przez nas karty z serii GTX. W przyszłości może to pójść w kierunku, który zarysowałem wyżej.

GeForce NOW Beta

Spencerowi mogło też chodzić o rozwinięcie tego, co jest możliwe już teraz - czyli streamowanie gier z konsoli wprost do komputera z Windows 10. Lecz na chwilę obecną możliwe jest to jedynie w sieci lokalnej i jedynie po podłączeniu do komputera kontrolera Xbox.

A co z telefonem? Pewną możliwość daje tutaj wprowadzona niedawno aplikacja Steam Link. Lecz ponownie, wymaga ona po pierwsze grania w Sieci lokalnej, a po drugiej podłączenia do telefonu kontrolera.

Sony gra smartfon

PlayStation ma zapewne asa w rękawie

Sony teoretycznie ma przewagę nad konkurencją z dwóch powodów. Po pierwsze, od dawna już oferuje streamowanie gier z PS4 w dowolnym miejscu na ziemi. Wystarczy posiadać Playstation Vita z modemem lub telefon z serii Xperia i kontroler DualShock pod ręką. Po drugie, Sony wykupiło pioniera tego typu rozwiązań, czyli Onlive. Usługę, która pozwalała dokładnie na to, o czym wspomniałem wcześniej – granie w dostępne w bibliotece usługi gry, bez konieczności posiadania mocnego sprzętu. Onlive było do tej pory najbliższe ideału, lecz nie sprostało swoim własnym założeniom. Implementacji tego rozwiązania w ramach usługi PlayStation jeszcze nie doczekaliśmy.

PS Vita

Z pewnością czeka nas era grania w chmurze

Jak to wszystko przełoży się na następców PS4 i Xboxa One? Na pewno będą to konsole jeszcze mocniejsze i jeszcze bardziej wszechstronne. Dotychczasowe informacje wskazują, że obie z nich będą nadal pracować pod kontrolą układów AMD.

Microsoft już oficjalnie zapowiedział swoją usługę streamingu, lecz Sony na tegorocznym E3 nie poruszyło tego tematu wcale. Jednak można ze sporą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że taka usługa będzie jednym z elementów dziewiątej generacji nie tylko w przypadku Xboxa, lecz również i PlayStation. Cyberpunk 2077 w kieszeni – to bardzo prawdopodobne!

cb tablet

Nasze telefony zyskują już coraz większe ekrany, które zbliżają się do poziomu reprezentowanego niegdyś przez 7-calowe tablety. Mamy więc w kieszeni bardzo mocny komputer z ekranem, zapewniającym wystarczający komfort pracy oraz gry. Nadchodzą również składane smartfony z podwójnymi ekranami dające jeszcze więcej przestrzeni roboczej. Opracowują takie rozwiązanie między innymi Microsoft, Samsung i Huawei. Rośnie też prędkość mobilnego transferu danych, co jest w zasadzie tutaj kluczowym elementem. W niedalekiej przyszłości będzie to więc wręcz idealna platforma do mobilnego grania nie tylko w mobilne gry, lecz również w klasyczne, komputerowe i konsolowe tytuły.