TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Bezpieczeństwo » Phisherzy wyssali korony
Niedziela, 21 Styczeń 2007 21:18, Wpisany przez Administrator
Nordea przegrała z phishingiem. Klienci szwedzkiego banku stracili dzięki działaniom phisherów około 1,1 mln dolarów (około 8 mln koron szwedzkich). Bank potwierdził, że zrekompensuje powstałe straty. Szwedzkie media nazwały kradzież online największą tego typu na świecie.

W sumie, próby okradania klientów miały się odbywać przez trzy miesią ce (serwis ZDNet wspomina nawet o 15 miesiącach). O ile pierwsze sygnały o atakach phisherów na bank pojawiały się już w październiku 2005 roku, podobno skutecznie przestępcom udało się zaatakować dopiero we wrześniu minionego roku.

Phisherzy, prawdopodobnie z Rosji, uzyskali dostęp do kont bankowych dzięki specjalnemu oprogramowaniu udającemu narzędzia do walki z niebezpiecznym oprogramowaniem z sieci. Trojan zwany haxdoor.ki pozwalał na wydobycie od klientów danych umożliwiających dostanie się do ich kont w banku.

Ofiarami przestępców padło około 250 osób. Jak to przeważnie bywa w typowej akcji phisherów, pierwszy był list elektroniczny. Przesyłka udająca, iż pochodzi z banku, nakłaniała jego klientów do pobrania niewinnie wyglądającego oprogramowania (pliki o nazwach "raking.zip" lub "raking.exe"). Po zainstalowaniu, trojan skupiał się na sieciowej aktywności użytkownika i jego zarażonego komputera, rejestrując dane wprowadzane na stronie logowania się do systemu bankowego. Prosząc o ponowne przesłanie danych, przestępcy uzyskiwali dwa kody, potrzebne do późniejszego przetransferowania pieniędzy.

Źródło: PCLab.pl