TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Aktualności » Bezpieczeństwo » Publikowanie zdjęcia karty pokładowej na Facebooku to fatalny pomysł, przekonała się o tym Kinga Rusin
Poniedziałek, 24 Czerwiec 2019 13:35, Wpisany przez Mateusz Ponikowski
karta pokładowa
Uważaj, co publikujesz w Internecie.

Kinga Rusin, dziennikarka i prezenterka telewizyjna, opublikowała jakiś czas temu na swoim profilu na Facebooku zdjęcie karty pokładowej. Jeden z blogerów udowodnił, że skanując podany na fotografii biletu kod QR, można zdobyć pełne dane dziennikarki tj. numer paszportu czy datę urodzenia. Co więcej, w ten sposób każdy mógł zalogować się do systemu zarządzania lotem i nawet odwołać podróż.

Historia publikacji zdjęcia karty pokładowej Kingi Rusin na Facebooku została dokładnie opisana przez polskiego blogera. Z ciekawości postanowił sprawdzić, jakie dane kryją się w zamieszczonym na zdjęciu kodzie QR.

Po zeskanowaniu go, bloger bez problemu uzyskał numer rezerwacji lotu Kingi Rusin. Posiadając tę informację oraz nazwisko dziennikarki, mógł bez problemu zalogować się do systemu zarządzania lotem przewoźnika – Lufthansy. Przed oczami dociekliwego internauty, pojawiły się takie dane jak: szczegóły połączeń lotniczych Kingi Rusin, pełne dane osobowe, paszportowe, numer wizy, czy numer stałego klienta.

2019-06-24 134518

Dzięki temu każdy, kto posiadał numer rezerwacji lotu dziennikarki, mógł go odwołać lub zamówić dodatkowe usługi.

Bloger próbował ostrzec Rusin przed zagrożeniami związanymi z publikacją swojej karty pokładowej – pisał do niej na Messengerze oraz zamieszczał komentarze pod postem ze zdjęciem. Dopiero po kilku godzinach dziennikarka zdecydowała usunąć post.

2019-06-24 134624
Bilet lotniczy Kingi Rusin w mediach społecznościowych / Screen: 2b3.in

Ekspert z ESET mówi wprost: dbajmy o swoją prywatność.

- Zastanówmy się dwa razy, zanim podzielimy się informacjami z naszymi znajomymi. Przed publikacją sprawdźmy, czy zdjęcia zawierają dane wrażliwe – jeśli tak, lepiej ich nie udostępniajmy albo po prostu usuńmy takie dane w programie graficznym. Zadbajmy również o własną „politykę prywatności”, ustawiając grupę odbiorców (znajomych), którzy mogą widzieć nasze posty na Facebooku czy Instagramie. W ten sposób możemy uniknąć sytuacji, w których nasze prywatne treści zostaną udostępnione osobom trzecim – wyjaśnia Sadkowski.

Źródło: ESET